Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
27-04-2024, 12:10
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-04-2024, 12:25 przez Tosiia.)
ah urydyne kiedys bralam i zapomnialam o niej.
ja mam obecnie challenge by robic min. 10 000 krokow dziennie - jak sie nie udaje to trudno, ale staram sie. Wczoraj zrobilam ok. 18 000 krokow.
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
27-04-2024, 12:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-04-2024, 13:04 przez ToMeK71.)
No to świetnie Tosia  prawie razy 2 się postarałaś hehe, bardzo ładnie
A tak po za tym, u mnie wszystko dobrze, póki co zero skutków ubocznych po ocrevusie. Nie potrzebowałbym L4, jeśli byłby środek tygodnia. Jest moc.
Życzę Wszystkim udanego łikendu, korzystajcie z pogody jak najlepiej hehe, może jakiś ruch, trening na dworze ?
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Wystawa kwiatów w Ksiazu. Tylko ja zostaje przed zamkiem :-):-):-)Schody i tlumy to już nie dla mnie, dluga trasa zwiedzania tez. Zostaje ławeczka na dziedzińcu. Reszta niech sobie zwiedza jak chce. Osobiście wolałabym ogród botaniczny we Wrocku.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
Akinom, to fajnie, wycieczka na świeżym powietrzu zawsze dobrze robi, nawet siedzenie na ławce. To całą ekipą pojechaliście?
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
To to dopiero plany. Wystawa kwiatów jest od 1 maja. Jak znam życie to będzie problem z wjazdem, bo zawsze jest. Kiedyś to się jechało autobusem i od Świebodzic można było spokojnie dojść do zamku. Teraz to pozostaje w sferze moich niespelnionych marzeń. Ale zdarzyłam to kiedyś zrobić.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
27-04-2024, 15:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-04-2024, 15:15 przez ToMeK71.)
(27-04-2024, 15:00)Akinom napisał(a): To to dopiero plany. Wystawa kwiatów jest od 1 maja. Jak znam życie to będzie problem z wjazdem, bo zawsze jest. Kiedyś to się jechało autobusem i od Świebodzic można było spokojnie dojść do zamku. Teraz to pozostaje w sferze moich niespelnionych marzeń. Ale zdarzyłam to kiedyś zrobić.
Aa rozumiem, no to oby się udało wszystko po Twojej myśli
Ja to mam w planie na majówkę " pomieszkać " w lesie
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
27-04-2024, 15:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-04-2024, 15:33 przez Akinom.)
Tez fajnie :-) Córka chce jeszcze isc na Sleze. Tez tam jest fajnie. I też niestety w sferze moich marzeń. Od kilku lat słyszę, ze maja robic kolejke na Wielka Sowę. Bylby to ukłon w stronę niepelnosprawnych i nie tylko. Tez poki co mogę sobie kamerki pooglądać i powspominać, jak to kiedyś było :-)
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
Byłem na Ślęży parę razy, ta góra ma coś w sobie, jakąś magiczną moc, w sumie jest o niej wiele ciekawych legend. Akinom, marzenia się spełniają a wspomnień nikt Ci nie zabierze :-)
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
27-04-2024, 18:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-04-2024, 18:46 przez Akinom.)
Sleza to jeden wielki czakram. Ma moc i pozytywna energię. Mowili też ze na Slezy znajdują się wrota do piekieł :-) I ufo ściąga. To sama widzialam. W 78 albo w 79troku. Nagle na niebie pokazalo się cos w rodzaju cygara i to pulsowalo raz po prawej raz po lewej stronie nieba. Swiecilo jak księżyc. Dosyć długo to wszystko trwało. Z sąsiadką jechaliśmy za tym syrenka, az wyladowalismy w rowie, bo się zagapila. W gazecie robotniczej był artykul i zdjęcia na ten temat. Pamiętam, ze dziadek gdzieś schował te gazete, ale dziadka już nie ma, a gazety nie znalazłam. Z resztą, stare dzieje.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
Ja widziałem " ufo " na terenie Sudetów Zachodnich, a dokładnie w Rudawach Janowickich. Byłem na nocce w lesie, nad strumieniem miałem biwak. Na niebie podleciało jasno-niebieskie światło, zaczęło pulsować i tak od lewej do prawej tak jak Ty widziałaś. Wszystkie latające pojazdy, które znamy się tak nie zachowują  po chwili " to " uwolniło z siebie to jasno-niebieskie światło, że aż niebo rozjaśniało na ułamek sekundy i wystartowało ze swojej pozycji z taką prędkością, że nie wiem czy ludzkość taką ogarnia hahaha  pozostawiając za sobą tylko strumień-łunę napędu kosmicznego jak mniemam  To była piękna noc na łonie natury, widziałem w tę noc 7 spadających gwiazd, to był jakoś sierpień-wrzesień. Ogółem bardzo gwiaździsta noc wtedy była
|