Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Bubka, no to mam nadzieję, że Cię zakwalifikują do zmiany leku i szybko Ci się poprawi!!! Będzie dobrzeUśmiech
Odpowiedz
Mam taką nadzieję, ale coraz mniej optymistycznie na to wszystko patrzę. Raczej jestem silna osoba, ale tutaj tej mocy zaczyna mi brakować.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka pamiętaj że w SM raz lepiej raz gorzej. Może akurat trafił Ci się ten gorszy czas i trzeba po prostu przetrwać ... 2.5 km to super wynik. Myślę że mimo wszystko do aktywności musimy się zmuszać jak źle by nie było. Każda aktywność w Naszym przypadku jest na miarę złota. Więc jeśli głowa nie chce i myśli negatywnie to tylko ruch może tu pomoc. Ja pamiętam jak miałam rzut na nogę i noga bolała mnie okropnie przez tydzień cały.. płakałam w poduszkę gdy nikt nie widział, przetrwałam..
Odpowiedz
Lusia taki gorszy czas miałam w 2020 roku i wylądowałam w szpitalu. Teraz stresuje się jeszcze bardziej. Partner miał być w domu, miał ze mną jechać do szpitala a się okazało, że jutro jedzie w trasę i zostanę sama. Ajjj
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Jakie straszne niebo bylo u mnie o 5 rano. Kolor rozowo fioletowy. I slonce bardzo wysoko jak na tak wczesna godzine. Niestety nie idzie mi wklejanie czegokolwiek, bo bym pokazala.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom ciekawe co to za kolory i co tam znów "kombinują". Mam wrażenie czasem że coś na Nas z nieba sypią.
Bubka trzymaj się dzielnie !! Myślę, że tak źle być nie może skoro partner jedzie w drogę! Wydaje mi się że chłopy to w ogóle wszystko widzą biało-czarne. Nic pośrodku tego
Mój też myślę by nie reagował póki bym się nie przewróciła. Zawsze ma jakieś wytłumaczenie. W sumie dobrze że za dużo się nad Nami nie litują i nie płaczą i do wszystkiego podchodzą zadaniowo.
Odpowiedz
Lusia, nie jesteś sama. Myślałam, ze to ja mam tylko takie myślenie. Bo od jakiegoś czasu odnosze wrażenie, ze co chwilę cos się pojawia i czyms nas traktują.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Fajnie, że nie tylko ja mam takie zdanie, że nas trują i podsumują jakąś chemia z każdej strony. Wystarczy spojrzeć w niebo co samoloty za sobą zostawiają, smugi chemiczne, które rozmywają się w " mleko " z wiatrem i całe niebo jest białe, zwykle samoloty jak robią smugę z silników to po chwili znikają.

A tak po za tym to coś ostatnio od 3 dni mam trochę gorsza formę psychiczną, z fizyczną nie jest źle. Jutro jadę na drugą połowę pierwszej dawki Ocrevusa, więc wziąłem urlop w pracy na ten dzień. Pozdrawiam Was Serdecznie :⁠-⁠)
Odpowiedz
Chemia i nie tylko. Mam wrażenie, ze jakieś wiruchy tez leca tak przy okazji.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Też jestem tego zdania co Wy.

Jestem w szpitalu i jestem zła. Tak bardzo, że krew nie chciała lecieć. Lekarza prowadzącego nie ma, był wczoraj i do końca tygodnia już go nie będzie. O zmianie leku nic nikt nie wiem. Teraz czekam, aż przyjdzie lekarz rezydent i mnie zbada, ale najpierw musi ogarnąć swoich 12 pacjentów. Tragedia. Opis z wizyty dostałam taki sam jak poprzednio. Poszło kopiuj wklej i nikt sobie z tego nic nie robi. Zaczynam się grubo zastanawiać nad zmianą placówki. Tylko muszę zagłębić temat jak to w ogóle wygląda.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości