Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
U mnie prawie same 2. No, zec3 e się trafia. Kto potem na to patrzy... Byłam całe życie jedna z lepszych uczennic i w sumie to nic mi to nie dalo. Dlatego mloda ma zdawac, zdac mature i tyle. Nie będę jej życia układać. Ma cholernie duza wiedze, z tego, co ja interesuje. W szkole niepotrzebna, w życiu już bardziej.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(15-06-2024, 11:35)Orchidea ponownie napisał(a): Akinom super,że się udało.Ja patrzę się jak sroka w gnat na nowy lek.
Od dzisiaj biorę Zeposia.
Boję się bardzo.
U mnie mlody czerwony pasek.Mlodej postawiła 4 z plastyki.Z ocen 6 5 5 5 5 1 .Przykre . Nie bój się, będzie dobrze. Podejście do leku i naszej choroby leży w głowie.
---------------------------------------------------------------------------------------------
I jeszcze a propos ocen - 4 z plastyki to źle?
Liczba postów: 553
Liczba wątków: 0
Dołączył: Lis 2020
Reputacja:
0
15-06-2024, 16:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-06-2024, 16:33 przez Orchidea ponownie.)
Mi też rybka .Lecz widzę niesprawiedliwość. No i jak to bliźniaki,przykre że przez plastykę nie ma paska Mlody sam się ogarnia z nauką. Jej przychodzi trudniej i pracowała pięknie. Najzwyczajniej przykro.
Lek wzięłam. Jest ok.
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(14-06-2024, 21:39)fruu napisał(a): Yasmina, na Sardynii się bawiłaś? No właśnie - było i śmiesznie i pięknie. Najpierw śmiesznie - prom na wyspę przypłynął godzinę wcześniej, już o 5.00 rano wszystkich budzili, a w drodze powrotnej wypłynął godzinę wcześniej i przypłynął 1.5godz. wcześniej. Zawsze mnie zastanawia, jak Włosi to robią? Z biletami na prom też było wesoło, bo kupiliśmy w obie strony, a dzień przed wypłynięciem na Sardynię napisali, ze bilet powrotny jest anulowany. W porcie poszliśmy dowiedzieć się co teraz - zaproponowali prom nie do Livorno, tylko do Savony/raptem 4godz. dłuższy rejs/, ale w geście przeprosin dostaliśmy kupon na kolację na promie na 50euro .
W którymś hotelu przy zamykaniu drzwi wypadła klamka taka z gałką
W drugi dzień rozwaliły mi się buty motocyklowe, tzn. odpadła podeszwa i mieliśmy niepoodziewany wydatek.
Na kolacji w hotelu kelner pomylił nas z innymi gośćmi i wciskał mi czerwone wino na dodatek otwarte, a potem podał mi danie twierdząc, że to ryba. Byliśmy zdziwieni, bo główne danie podaje się ostatnie, a na dodatek mieliśmy je dostać razem, a wcześniej przystawkę i pierwsze danie dla Mirka. No i jem sobie tę rybę, ale jakoś tak dziwnie, Mirek cały czas się dopytuje, jak ta rybka smakuje...No, ale jem...podchodzi kelner stawia przed Mirkiem pierwsze danie, pytam gdzie przystawka, a on na to, że już została wydana. No pięknie - zjadłam obsmażony ser ricotta sądząc, że to ryba
I było pięknie - Sardynia jest piękna, dzika, górzysta, z plażami, jak na Karaibach. Jeździliśmy na zasadzie "gdzie oczy poniosą", a najpiękniejszą drogę przebyliśmy w ostatnim dniu w drodze do portu, to słynna Orientale Sarda - raj dla motocyklistów.
A to nasz Srebrny Szerszeń , który nas bezpiecznie zawiózł i przywiózł
Liczba postów: 553
Liczba wątków: 0
Dołączył: Lis 2020
Reputacja:
0
Cudownie ,pięknie.Super przygoda.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
18-06-2024, 10:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-06-2024, 10:38 przez Akinom.)
Pięknie, ale motorem to bym się bała. Moj maz za to byl motocyklista, poki motor nie zmienil wlasciciela. Spod domu ukradli. Stare dzieje :-)
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 157
Liczba wątków: 6
Dołączył: Paż 2019
Reputacja:
1
Mój luby też ma GS i ostatnio przeżywałam jak jechał nad morze. Jakby miał jechać gdzieś dalej to chyba umarłabym z nerwów. Może jakbym jeździła z nim to bym się mniej bała. Chociaż nie wyobrażam sobie spakowania wszystkiego do kufrów
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
U nas także jest taki wynalazek ale dla mnie też już za dużo stresu kosztuje przejażdżka na Nim. Zawsze wszystko czarno widzę  ! Yasmina ale miałaś piękne wakacje. Sardynię wpisuje na swoją listę wakacyjna na przyszłość  !
U nas koniec roku szkolnego i trochę stresu było... Ale teraz już puszczam to w niepamięć choć szkoda mi było patrzeć jak moje dziecko się stresuje... Ja od kilku dni jestem jakaś "nie do życia". Mam nadzieję że to stres i już potrzeba wakacji i zaraz minie bo tego stanu strasznie nie lubię. Dziś koniecznie muszę zrobić trening.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Koniec roku szkolnego byl okropny. Na dzień dobry wystawione 8 jedynek i miesiąc na wyjście z tego. Na koniec same dopuszczajace, dwie dostateczne i promocja do 2 klasy. I oczywiście opierdol od mojej mamy ze glosno mówię, ze rycie na maksa jest bez sensu, bo gdzieś tam w życiu i w pracy nikt na to nie patrzy. Co mi z tego, ze się dobrze uczyłam? Nic. Szkoda życia. Byleby tylko zdac, a potem zdac mature. Bo to takie minimum. Teraz to wygląda tak, ze ludzie po studiach zarabiają gorzej niż ci, którzy ledwie skonczyli zawodowke. Taka jest rzeczywistość. Dlatego ja osobiście mam wyjechane na oceny. Młoda ma swoje zainteresowania, z tego ma ogromną wiedzę i tego jej nikt nie zabierze. A ze oceny zle. Trudno. Zdala.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
23-06-2024, 13:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2024, 13:59 przez Tosiia.)
i dobre podejscie Akinom - najwazniejsze dla dziecka jest to ze rodzice sa 'po jego stronie' i szczerze z perspektywy juz doroslej kobiety widze ze wartosc na rynku pracy dla wszystkich maja tylko jezyki obce lub oczywiscie konkretne zainteresowania/przedmioty szkolne jak dziecko juz czuje czym chce sie zajac w przyszlosci.
|