Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(04-09-2024, 07:58)Łucja napisał(a): Mam dość tych upałów bo same problemy ze zdrowiem . Zastanawiam się czy czasem nie mam rzutu bo od kilku dni czuję mrowienie,pieczenie, uczucie gorąca w nodze . Dziwne to jest bo raz to czuję a za jakiś czas znika jakby nigdy nic. I tak w koło macieju XD .Zaczyna mnie to już denerwować .  Narazie biorę sobie Neurovit i czekam czy samo przejdzie czy nie ?  . Miał tak ktoś ?

U mnie mrowienie pojawiające się tylko w trakcie chodu i potem mijające uznano za rzut, co zresztą potwierdziła nowa zmiana demielinizacyjna w odcinku piersiowym rdzenia. Nie ignoruj tego. Ja ignorowałam półtora miesiąca i do dziś całkiem nie minęło.
Odpowiedz
Bubka stan błogosławiony to już rządzi się swoimi prawami. Ja w prawie każdej chudłam na początku potem 2 i 3 trymestr nadrobiłam choć po 2 ciąży wyglądałam jak wieszak. Heh. Słaba też byłam i spałam dużo w dzień
Odpowiedz
Moje kolezanki tez mowily, ze niestety 1 trymestr jest najtrudniejszy

Ja po narkozie kilka dni temu mialam takie zjazdy energetyczne, ze nie bylam w stanie nic robic. One przychodzily falami, ale tak pomyslalam, ze jesli tak wyglada to slynne zmeczenie przy SM to naprawde wtedy jest trudno nawet wstac z lozka ...

Lucja to moze byc wynik nowej zmiany choc ja tak do tej pory nigdy nie mialam - przeoczylam i przeczekalam 2 rzuty u siebie ale rzeczywiscie objawy wtedy trwaly u mnie bez przerwy. Z drugiej strony moja stara zmiana w odcinku piersiowym co jakis czas 'sie budzi' i to widac nawet na rezonansie, ze tam sie minimalnie/milimetrowo swieci a wlasnie objawy (delikatne prady na nogach) z tej zmiany raz sa, a raz ich nie ma i tak juz od ponad 3 lat.
Odpowiedz
(05-09-2024, 13:51)Tosiia napisał(a): Lucja to moze byc wynik nowej zmiany choc ja tak do tej pory nigdy nie mialam - przeoczylam i przeczekalam 2 rzuty u siebie ale rzeczywiscie objawy wtedy trwaly u mnie bez przerwy. Z drugiej strony moja stara zmiana w odcinku piersiowym co jakis czas 'sie budzi' i to widac nawet na rezonansie, ze tam sie minimalnie/milimetrowo swieci a wlasnie objawy (delikatne prady na nogach) z tej zmiany raz sa, a raz ich nie ma i tak juz od ponad 3 lat.

Wszystko możliwe. Ja to jednak zwalam na stres ( a nie mało go miałam ostatnio ) i upały . No ale chyba zadzwonię do neurologa... o ile go zastanę w na oddziale  Język i zapytam co z tym robić .
Odpowiedz
Jak u was zmiana pogody ? U nas diametralna z 30 na 14... Mam nadzieje że jeszcze trochę słońca będzie i złota jesień..
Odpowiedz
U mnie też zimno się zrobiło i do południa padało. Mi taką temp nie przeszkadza zbytnio.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
U mnie do kompletu byla burza. W końcu jest chłodno i w miarę się czuję. Wolę zimno od upałów.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Ja nie lubię ani gorąca ani zimna. Właśnie teraz jest najlepsza temperatura. Powyżej 30 stopni to nie mam sił do funkcjonowania. A znów jak jest -10 i mniej to nie jestem w stanie się ogrzać. Najlepsze takie pośrednie temperatury, bo można regulować odczucia przez odpowiedni ubiór.
Odpowiedz
U mnie od jutra deszczowo i po ok. 10 st jak na razie na dlugo ... a naiwnie wierzylam w zapowiedzi najcieplejszego wrzesnia od 30 lat :p
Odpowiedz
Pierwszy tydzień był najcieplejszy:-):-):-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 10 gości