Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(30-09-2024, 17:26)Akinom napisał(a): Wow, Yasmina.!!!
To "wow" jest dla jeleni czy dla syna? Oczko Duży uśmiech
Odpowiedz
Dla jeleni. Dla syna to wielkie gratulacje.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Czytam Was ale nie mam czasu żeby cokolwiek napisać. Wszystkiego najlepszego dla chłopców i panów oczywiście. Tylko słonecznych dni. Ja staram się je spędzać na podwórku póki jest w miarę ładnie. Bubka jak Twoja fasolka ? Kiedy termin rozwiązania? Grzybki też bym chętnie przygarnęła ale nikt mnie nie chce obdarować w tym roku
Odpowiedz
(01-10-2024, 04:47)Akinom napisał(a): Dla jeleni. Dla syna to wielkie gratulacje.
Mam nadzieję, że dzisiejszą noc prześpię, bo ostatniej było już triumfalne ryczenie Duży uśmiech
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A młodszy syn/jak to fajnie brzmi/ ma 33 lata, ale Quake był zawsze Jego pasją od kiedy skończył 12 lat i pierwszy raz wystartował w turnieju. Pojechał z moim mężem i wszyscy myśleli, że to Mirek jest graczem. Na 50 startujących zajął 8 miejsce i wtedy wszyscy po raz pierwszy usłyszeli o Wolfie, bo taką ma ksywę. No i tak to trwa do dnia dzisiejszego. Przydarzyło mu się w życiu to co jest zapewne marzeniem wielu ludzi - łączenie pracy z pasją.
----------------------------------------------------------------------------
A teraz zasiadam przed telewizorem, żeby po raz milionowy Oczko Uśmiech obejrzeć kultowy film z lat 80 - "Krwawy sport", ze świetną muzyką, pierwszą rolą Jean Paul van Damma, fantastycznie sfilmowanymi walkami. Ten film ma 36 lat.
Odpowiedz
Dziękuję, Lusia to już gruszka. Termin mam na początek marca, także jeszcze mam trochę czasu.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
A ja byłam wczoraj w poradni sm. Poznalam w kolejce fajnych ludzi. Trochę ponarzekalismy sobie na system, trochę bylo smiechu. I stwierdziłam, ze my smy to jesteśmy fajni i weseli, pomimo przeciwności i potrafimy się cieszyć byle pierdola. I musimy caly czas o coś walczyć, ale się szybko nie poddajemy. I jesteśmy tacy normalni. Pomimo wszystko.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Oo same pozytywy tutaj!! Super to czytać. Bubka jak marzec to w sumie jeszcze chwila ale juz pewnie też coś widać Uśmiech. Najważniejsze że rośniecie Uśmiech.
Akinom o tak!!! Żebyś wiedziała że myślę, że bym swoim optymizmem mogła obdarować czasem wszystkich wkoło. Myślę że ludzie nie wiedzą co to problemy póki ich naprawdę życie nie doświadczy. A ja to i tak myślę że sąsiadka której zmarł młodo mąż ma gorzej... Albo dziewczyna której zmarła roczna córeczka nagle. Myślę że trzeba się cieszyć z tego co mamy
Odpowiedz
Cisza jakaś dziwna na tym forum, szkoda no! Poczytaloby się co u Was, nawet czasem narzekanie jest dobre. Może zacznę od siebie że mnie wspierało wszystko swędzi. Nic na skórze w zasadzie nie mam i nie widzę ale swędzi mnie już 3 dzień. Najpierw myślałam że to może zły szampon do włosów (skóra głowy najbardziej mnie wkurza) ale no jak plecy doszły to jiuż jednak niee.. nakremowalam się bo może myślę sucha skóra. Nie pomogło. Pamiętam że chyba esemka miała pokrzywkę.. ale też nic nie pomagało.. a ja w sumie na skórze nic nie widzę żebym miała. Zwariować można.
Odpowiedz
To ja nie ponarzekam a się pochwalę. W pokoju i przedpokoju sam wycyklinowałem i polakierowałem podłogę. Pomijając fakt, że z parkieciarstwem nie mam nic wspólnego to nie dość, że wyszło, to jeszcze dałem radę. Dużo czasu to zajęło, bo bywało, że tylko na godzinę pracy miałem sił, ale zrobiłem. We wtorek, jak już się to utrwali, zacznę skręcać meble. Może po jednej śrubce dziennie ale samodzielnie. I ciekaw jestem czy wyjdzie mi eksperyment. Wykombinowałem sobie winobluszcz pięciolistny zasadzić w pokoju o średnio cienistym oświetleniu w skrzynce balkonowej. Mam nadzieję, że obrośnie mi okienną ścianę. Myślicie, że się uda, czy może będzie mu za ciemno?

A z tych mniej pozytywnych rzeczy, to mój nowy dyrektor ma awersję do ludzi chorych i nie w pełni sprawnych. Przechodząc obok takich ludzi, ma obrzydzenie na twarzy. I nawet tego nie kryje. Szkoda mi go.
Odpowiedz
Ja byłem wczoraj z mamą i siostrą na wystawie „TITANIC: The Artifact Exhibition” w Warszawie. Mama miała urodziny 1 października i dostała bilet. A że by nie jechała sama, to siostra też miała kupiony. A że ktoś musiał je zawieźć te 300km w jedną stronę, to ja też pojechałem. Sama wystawa fajna, polecam, jeśli ktoś ma w zasięgu.
Co prawda liczyłem, że pojadę swoim autem, ale dla spokoju wzięliśmy auto siostry. Wystawa jest w samym środku strefy czystego transportu w Wa-wie (albo strefy transportu dla bogatych, jak mawia mój szef Uśmiech ) i moje auto ma zakaz, ale karta parkingowa upoważnia do wjazdu. Jednak żeby uniknąć ewentualnej kontroli padło na auto, które jeszcze może tam wjechać bez obostrzeń.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości