Moje wrażenia po pierwszym miesiącu brania Kesimpty są bardzo pozytywne. Ogólnie czuję się lepiej niż po Tecfiderze. Sporo rzeczy mi odeszło. Z rana po wzięciu tabletki zawsze byłam osłabiona z godzinę, pojawiały się zaczerwienienia i w związku z tym spadek energii na jakiś czas, czasami ból brzucha. Przy Kesimpcie mam bardzo rzadko zawroty głowy, mam wrażenie że siła mięśni mi się zwiększyła, bo byłam coraz słabsza. Mam nawet wrażenie, że mózg lepiej pracuje, bo rzadziej występuje mgła mózgowa, albo to kwestia lepszej pogody. Zmęczenie pozostało tylko takie samo - byle co zrobię i zmęczona.
Po pierwszym zastrzyku miałam objawy grypopodobne, a po kolejnych tylko ból głowy i w sumie na dzień zastrzyku muszę sobie planować jakieś lżejsze rzeczy do zrobienia. No i wczoraj badania wyszły trochę gorzej niż na Tecfiderze, kiedy limfocyty zazwyczaj miałam w normie. Liczę, że może nie będą dalej spadać, jak już się organizm przyzwyczai. Bo w ogóle nie ma porównania z poprzednią kuracją. Za rok zobaczymy jak tam zmiany się zachowują.
Po pierwszym zastrzyku miałam objawy grypopodobne, a po kolejnych tylko ból głowy i w sumie na dzień zastrzyku muszę sobie planować jakieś lżejsze rzeczy do zrobienia. No i wczoraj badania wyszły trochę gorzej niż na Tecfiderze, kiedy limfocyty zazwyczaj miałam w normie. Liczę, że może nie będą dalej spadać, jak już się organizm przyzwyczai. Bo w ogóle nie ma porównania z poprzednią kuracją. Za rok zobaczymy jak tam zmiany się zachowują.


