Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uszkodzenia wątroby po leku
#11
I jeszcze Sylimarol Uśmiech (wygodniejsza forma ostropestu tj. sylimaryny)
Odpowiedz
#12
Ostropest to ja w kapsulkach :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#13
(21-10-2024, 14:09)Agula123 napisał(a):
(21-10-2024, 09:33)Konga napisał(a): Ja miałam tak, że przed podaniem leku miałam ALT ok 120, a AST ok 60. Trafiłam do szpitala zakaźnego z podejrzeniem uszkodzenia wątroby. Natomiast w zakaźnym lekarz skomentował, że takie podwyższenie to jeszcze nic groźnego. U mnie akurat się okazało, że to od mięśni. Po prostu tak mam.
Piszę po to, żebyś nie panikowała na zapas. Natomiast chyba neurolog powinnen zareagować na Twoje wyniki, bo pewnie leki mają na to wpływ skoro wcześniej tak nie miałaś.

Myślę, że powinnaś to skonsultować z lekarzem i powinien coś na to zalecić tak jak pisała Akinom. Jak to essentiale nie da rezultatów po dłuższym czasie to wtedy zastanawiać się co dalej. Ale w tej chwili to też podpytać neurologa, co można zrobić i czy to grozi czymś niebezpiecznym, żeby trochę mieć mniej stresu. Bo przecież są zalecenia żeby w SM się nie denerwować. Oczko
No tak, macie rację. Warto posłuchać kogoś mądrego   Serce
Dziękuję

(21-10-2024, 14:09)Agula123 napisał(a):
(21-10-2024, 09:33)Konga napisał(a): Ja miałam tak, że przed podaniem leku miałam ALT ok 120, a AST ok 60. Trafiłam do szpitala zakaźnego z podejrzeniem uszkodzenia wątroby. Natomiast w zakaźnym lekarz skomentował, że takie podwyższenie to jeszcze nic groźnego. U mnie akurat się okazało, że to od mięśni. Po prostu tak mam.
Piszę po to, żebyś nie panikowała na zapas. Natomiast chyba neurolog powinnen zareagować na Twoje wyniki, bo pewnie leki mają na to wpływ skoro wcześniej tak nie miałaś.

Myślę, że powinnaś to skonsultować z lekarzem i powinien coś na to zalecić tak jak pisała Akinom. Jak to essentiale nie da rezultatów po dłuższym czasie to wtedy zastanawiać się co dalej. Ale w tej chwili to też podpytać neurologa, co można zrobić i czy to grozi czymś niebezpiecznym, żeby trochę mieć mniej stresu. Bo przecież są zalecenia żeby w SM się nie denerwować. Oczko
No tak, macie rację. Warto posłuchać kogoś mądrego   Serce
Dziękuję

Agula mogę Cię prosić żebyś napisała jak się czułaś na początku brania Zeposi. Mam rozpocząć leczenie i bym wiedziała czego się spodziewać?
Odpowiedz
#14
(28-02-2025, 20:07)Dorja napisał(a):
(21-10-2024, 14:09)Agula123 napisał(a):
(21-10-2024, 09:33)Konga napisał(a): Ja miałam tak, że przed podaniem leku miałam ALT ok 120, a AST ok 60. Trafiłam do szpitala zakaźnego z podejrzeniem uszkodzenia wątroby. Natomiast w zakaźnym lekarz skomentował, że takie podwyższenie to jeszcze nic groźnego. U mnie akurat się okazało, że to od mięśni. Po prostu tak mam.
Piszę po to, żebyś nie panikowała na zapas. Natomiast chyba neurolog powinnen zareagować na Twoje wyniki, bo pewnie leki mają na to wpływ skoro wcześniej tak nie miałaś.

Myślę, że powinnaś to skonsultować z lekarzem i powinien coś na to zalecić tak jak pisała Akinom. Jak to essentiale nie da rezultatów po dłuższym czasie to wtedy zastanawiać się co dalej. Ale w tej chwili to też podpytać neurologa, co można zrobić i czy to grozi czymś niebezpiecznym, żeby trochę mieć mniej stresu. Bo przecież są zalecenia żeby w SM się nie denerwować. Oczko
No tak, macie rację. Warto posłuchać kogoś mądrego   Serce
Dziękuję

(21-10-2024, 14:09)Agula123 napisał(a):
(21-10-2024, 09:33)Konga napisał(a): Ja miałam tak, że przed podaniem leku miałam ALT ok 120, a AST ok 60. Trafiłam do szpitala zakaźnego z podejrzeniem uszkodzenia wątroby. Natomiast w zakaźnym lekarz skomentował, że takie podwyższenie to jeszcze nic groźnego. U mnie akurat się okazało, że to od mięśni. Po prostu tak mam.
Piszę po to, żebyś nie panikowała na zapas. Natomiast chyba neurolog powinnen zareagować na Twoje wyniki, bo pewnie leki mają na to wpływ skoro wcześniej tak nie miałaś.

Myślę, że powinnaś to skonsultować z lekarzem i powinien coś na to zalecić tak jak pisała Akinom. Jak to essentiale nie da rezultatów po dłuższym czasie to wtedy zastanawiać się co dalej. Ale w tej chwili to też podpytać neurologa, co można zrobić i czy to grozi czymś niebezpiecznym, żeby trochę mieć mniej stresu. Bo przecież są zalecenia żeby w SM się nie denerwować. Oczko
No tak, macie rację. Warto posłuchać kogoś mądrego   Serce
Dziękuję

Agula mogę Cię prosić żebyś napisała jak się czułaś na początku brania Zeposi. Mam rozpocząć leczenie i bym wiedziała czego się spodziewać?

Oczywiście ?. Ja po tym leku czuje się Super i już moja rok od rozpoczęcia leczenia. Wcześniej miałam tecfidere i nie dawała rady a ten lek jest dla mnie super ?

Dziękuję, kupuje timohep bo jest ogólnie tańczy. Ogólnie wyniki są trochę lepsze ale nadal podwyższone.
ALT 73.60 norma 0-34
AST 43,9 norma 11-34
I teraz zadaje se pytanie czy wątroba się przyzwyczai do leku i będzie ok ( mimo że teraz mija rok) czy będzie cały czas tak i lek stopniowo będzie mi ja uszkadzał? .
Odpowiedz
#15
Mi to już nic nie pomaga ostatnio. Od środy to bol non stop i opuchnięty brzuch. Wynik w ciagu 3 miesiący pogorszyl się o 10 jednostek. Jest jeszcze w normie, ale boli. Wątroba spuchnięta. I już essentiale i heparegen nie pomagają.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#16
(02-03-2025, 22:50)Akinom napisał(a): Mi to już nic nie pomaga ostatnio. Od środy to bol non stop i opuchnięty brzuch. Wynik w ciagu 3 miesiący pogorszyl się o 10 jednostek. Jest jeszcze w normie, ale boli. Wątroba spuchnięta. I już essentiale i heparegen nie pomagają.

Anonim a ty jesteś teraz na tecfiderze? Czy zmienili ci lek?
Odpowiedz
#17
Nie zmienili i nie zmienia, bo za bardzo nie ma na co. Jest mayzent, ale to ma za dużo skutków ubocznych i jak byłam do tego pozytywnie nastawiona, tak mi przeszło, jak usłyszałam o rskach i problemach kardiologicznych. Jedyne na co mogłabym przejść to betaferon, który ponoć daje rade przy wtornie postepujacym SM, ale jakoś o tym nigdzie nie słyszałam. Wiec mam ta tecfidere, nikt nie potrafi mi powiedzieć, co się może zadziac, jak z tego zrezygnuje. Ale jak już nie bede wytrzymywać, to sama zrezygnuje mimo wszystko. Powiem tylko, ze po pierwszym covidzie miałam bardzo zle proby wątrobowe, a tak strasznie nie bolalo.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości