Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Mama mi dzisiaj uświadomiła, że powinnam dostać jakaś nagrodę, bo jestem chyba pierwsza otyła anorektyczka w historii. Dobre hahaha. No ale ja nic nie lubię, nic mi nie smakuje i głodna nie bywam. Właśnie skończyłam śniadanie, które wciskam na siłę od 6 rano. mamy 9.30.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Konga na helikobakter super działa olej z oregano poczytaj. Akinom ja narazie bez posiłku. Kawa o 10 i to moje uzależnienie, z którym nie umiem skończyć. Niestety.
Odpowiedz
Kawa z rana musi być :⁠-⁠)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Kawa to podstawa Uśmiech , dla mnie najlepsze jest cappuccino.
Kochani, jutro zaczynam pierwszy wyjazd motocyklowy...1300km przed nami Uśmiech , ale lapka jakoś upchnęłam w kufrze, więc będę z Wami Serce
Odpowiedz
Kawa tak, ale bez mleka i cukru. Co prawda nie działa na mnie pobudzająco ale aromat i smak jest mniam Uśmiech
Yasmina, podziel się fotkami. Gdzie tym razem? Ja jutro w Beskid Żywiecki na moją ukochaną chałupę ruszam z Sylwią i młodą. Bez prądu, bez gazu i bez bieżącej wody. Miodzio.
Odpowiedz
my z mezem kupilismy ok. 1.5 roku temu najprostszy automatyczny ekspres do kawy za 250 euro i od tej pory pijemy naprawde smaczna kawe codziennie. Tez tylko czarna 'bez dodatkow'.

Konga zycze Tobie by byl to koniec z helicobacter ... by wyniki wyszly dobre. Slyszalam niestety jak to potrafi dac w kosc.

Bubka jak Twoje samopoczucie?

Akinom ja w sumie tez cala mlodosc mialam nadwage nie jedzac duzo/inaczej ... z niewyjasnionych przyczyn zaczelam tyc majac ok. 8 lat. Juz jako dorosla/nastolatka naprawde jadlam malo, a dopiero cos kilka lat temu w moim organizmie 'odkliknelo' i juz problemow z kilogramami nie mam jednak jak u Ciebie nie wiem co to bylo i dlaczego wciaz te dodatkowe kilogramy ...
Odpowiedz
Ja to całe życie się odchudzałam
Po odchudzaniu dostałam pierwszy rzut. Potem po każdym odchudzaniu coś mi było. Najgorzej mnie sponiewieralo jak z dietetyczka schudłam 25 kilo. niby zbilansowana dieta, niby zdrowo, a jednak odchudzanie mi na dobre nie wyszło. Teraz efekt jojo pokutuje i zbiera żniwo. I stwierdziłam, ze koniec z odchudzaniem. To mi wybitnie nie służy. A że to wszystko przyczyniło się do tego, że nic mi nie smakuje, że nic nie lubię, to inna sprawa.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Tosia u mnie może być. Mała rośnie jak na drożdżach, a do nogi się już trochę przyzwyczaiłam. Byłam po odbiór leków to czekałam na wejście 4 godziny. Mama była ze mną to spacerowała z małą. Tragedia. Lekarz mnie zbadał i powiedział, że trochę długo juZ to trwa. I tyle.
Czekając tyle czasu poznaje się dużo różnych ludzi, a że nie umiem siedzieć cicho to sobie zawsze porozmawiam. Poznałam bardzo fajna Kobietę. Jej historia bardzo na mnie podziałała. Pozdrawiam ja serdecznie i życzę duzo zdrowia. Opowiedziała mi, że choruje już 35 lat, choroba położyła ja do łóżka, ale Ona walczyła bo miala dla kogo. Patrząc na Nią nigdy bym nie powiedziała, że jest chora. 3 lata temu zmieniła lek (nie pamiet teraz na jaki), na nowszy, lepszy. Dla Niej nie okazał się lepszy bo zamiast jechać nastepnego dnia na zaplanowana wycieczkę musiała położyć się do szpitala. Ten nowy lek rozwalił jej wątrobę. Wiem, że każdy inaczej odbiera leczenia, że każdy jest inny, ale zaczęłam się zastanawiać czy ja chcę tej zmiany leku o który kiedyś walczyłam. Teraz muszę zacząć walkę z sobą zwłaszcza z moim lenistwem.
Tak jak pisał MasteR w innym wątku, że jak jest w ruchu to czuję się lepiej. Chyba i czas najwyższy zmienić coś j mnie. Tym bardziej, że mam dla kogo żyć. Muszę zacząć chodzić normalnie, a później nauczyć się na nowo biegać.

Ale mnie wzięło na przemyślenia. A co do kawy piłam dzisiaj pierwsze kawę chyba po 9 miesiącach. I to jeszcze bez mleka. Odstawiłam nabiał bo Iga miała "chyba" alergie na mleko krowie. Przestałam spożywać nabiał i krostki zaczęły znikać, ale wielki zbieg okoliczności.

Miałam dzisiaj rezonans. Jakaś nowa firma go robiła i kontrast miałam podany od razu. Wcześniej było badanie bez później mnie wyciągali podawali kontrast i znowu badanie. Wcześniej dostawałam wynik na pocztę, teraz samemu trzeba odebrać albo przy następnej wizycie. A ona dopiero 25 lipca.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Ciekawa sprawa, bo mój pierwszy rzut był tuż po zgubieniu 17 kg. Była dieta, codzienne ćwiczenia i bach do szpitala.

Uważam, że jestem trochę szalona. Jestem w trakcie kursu na instruktora nauki jazdy. Dla zdrowej osoby trudne, ale na razie daję radę. Po pracy 3 dni w tygodniu zajęcia od 18 do 22. Normalnie kładę się spać o 21.30... W maju mają się skończyć już zajęcia teoretyczne. Przynajmniej nie gotuję, bo wzięłam katering. Trochę brak snu i zmęczenie powoduje, że się zataczam i sztywno chodzę czasami, ale wiem że po odpoczynku będzie ok.

Obawiam się, że Helicobakter nadal buszuje. Mam dalej bóle brzucha, wzdęcia i bóle żołądka po leżeniu. Przekonam się w tym tygodniu, bo mam już skierowanie na badanie sprawdzające.

Przynajmniej kot jest miesiąc po operacji i ma się wyśmienicie. Co prawda staruszka przyjmuje kilka leków, ale ma apetyt i humor. Niestety guzek okazał się nowotworem złośliwym, ale trzymam się zdania weterynarz, że prawdopodobnie wznowy nie dożyje, bo teraz ma 16 lat.
Odpowiedz
Brawa dla kici. Siersciuchy są kochane. Ja szukam jakiegoś zwierza. Już żałoba przerobiona i zaczynam tęsknić za futrem. Mam straszne wymagania: mały i nie w żadnym wielopaku. U nas nierealne. Ale wierzę, że kiedyś trafimy na siebie, tak jak to było z Erykiem. Zupełnie przez przypadek.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 8 gości