Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Turcja
#1
Wybieramy się na wakacje do Turcji w lipcu, tutaj znoszę dobrze wysoki temperatury, 
mam pytanie czy ktoś wyjeżdżał w okresie wakacji i może się podzielić opinią,
jestem na tabletkach, lekarka mówiła, że nie potrzeba zaświadczenia odnośnie przewozu leku
w bagażu podręcznym. Jakby ktoś miał jakieś rady to chętnie przyjmę.
Odpowiedz
#2
Zależy co kto lubi. Ja średnio upały znoszę - bateria pada szybciej niż zazwyczaj. Chociaż na wycieczkach nie jest tak źle, bo jak nie muszę wstawać z budzikiem do pracy, więc trochę więcej sił zostaje. Kupiłam takie ręczniki chłodzące, jak dużo chodzisz w upale to można na kark położyć i daje trochę ulgi. Poza tym to raczej nie ma większych problemów na takich wycieczkach. Czasem wracam się schłodzić w klimie do hotelu.
Odpowiedz
#3
(16-06-2026, 16:53)Konga napisał(a): Zależy co kto lubi. Ja średnio upały znoszę - bateria pada szybciej niż zazwyczaj. Chociaż na wycieczkach nie jest tak źle, bo jak nie muszę wstawać z budzikiem do pracy, więc trochę więcej sił zostaje. Kupiłam takie ręczniki chłodzące, jak dużo chodzisz w upale to można na kark położyć i daje trochę ulgi. Poza tym to raczej nie ma większych problemów na takich wycieczkach. Czasem wracam się schłodzić w klimie do hotelu.

Dziękuję, widziałam tez że są takie kamizelki chłodzące, więc pewnie dokonam zakupu
Odpowiedz
#4
Ja odkąd mam SM dużo lepiej znoszę upały... Wręcz uwielbiam... Jakis hormon szczęścia u mnie jest produkowany.. sił mam więcej . Gorzej znoszę niskie temperatury i zimno. Na wakacjach nie leżę plackiem na słońcu. Pływanie, spacerowanie po pas w wodzie. Dość aktywnie spędzam czas z dziećmi. Aha warto dodać ze, nie zdecydowałam się póki co na żadne leczenie bo miałam tylko jeden potwierdzony rzut w 2019 i cały czas czuje się stabilnie. Czasem myślę że ta tolerancja na ciepło to nie samo SM a też leczenie bardziej sprawia że mniej tolerujemy słońce
Odpowiedz
#5
(20-06-2026, 15:30)Lusia98 napisał(a): Ja odkąd mam SM dużo lepiej znoszę upały... Wręcz uwielbiam... Jakis hormon szczęścia u mnie jest produkowany.. sił mam więcej . Gorzej znoszę niskie temperatury i zimno. Na wakacjach nie leżę plackiem na słońcu. Pływanie, spacerowanie po pas w wodzie. Dość aktywnie spędzam czas z dziećmi. Aha warto dodać ze, nie zdecydowałam się póki co na żadne leczenie bo miałam tylko jeden potwierdzony rzut w 2019 i cały czas czuje się stabilnie. Czasem myślę że ta tolerancja na ciepło to nie samo SM a też leczenie bardziej sprawia że mniej tolerujemy słońce

nie wiem od kiedy ale chyba od początku mojego SM wolę chłodek. klima ma maxa nawet zimą. lato lubię jak jest cień i wiatr... inaczej źle znoszę temperatury
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości