27-09-2017, 09:30
Cześć nazywam się Kinga.
Właśnie w zeszłym tygodnu potwierdzono u mnie SM.
Przedtem od czasu do czasu miewałam dziwne objawy, które w końcu przechodziły ( drętwienie rąk, nóg, zawroty głowy, silne migreny z wymiotami, dusznosci itp).
Lekarze odsyłali mnie od jednego do drugiego (astma , dyskopatia, brak witamin, ciśnienie - nic nie potwierdzone). Aż stwierdzono u mnie nerwicę i odesłano do psychiatry, który faszerował mnie różnymi lekami ale bez widocznych efektów (poza ubocznymi
) ... A ponieważ objawy naogół same przechodziły to uznałam, że pewnie to faktycznie nerwica i przestałam szukac przyczyny, przestałam brać tabletki, starająłam się po prostu nie stresować.
Aż rok temu nie mogłam wstać z łóżka i utrzymać pionu, dziwne uczucie. Niby człowiek wie, że tam w dole jest podłoga i nagle ląduje na niej twarzą chociaż wcale nie chce.
W szpitalu zrobiono mi rezonans głowy, zbadano płyn mózgowy, potrzymano 3 tygodnie, aż dojdę do siebie i postawiono przypuszczenie, że może sm. Do dalszej obserwacji. Właśnie teraz po kolejnym rezonansie potwierdzenie.
Teraz szukam programu lekowego. Jest bardzo trudno, na razie jeszcze mi się nie udało. Ale z tego co czytam na forum to jednak jest to możliwe
pozdrawiam,
Kinga
Właśnie w zeszłym tygodnu potwierdzono u mnie SM.
Przedtem od czasu do czasu miewałam dziwne objawy, które w końcu przechodziły ( drętwienie rąk, nóg, zawroty głowy, silne migreny z wymiotami, dusznosci itp).
Lekarze odsyłali mnie od jednego do drugiego (astma , dyskopatia, brak witamin, ciśnienie - nic nie potwierdzone). Aż stwierdzono u mnie nerwicę i odesłano do psychiatry, który faszerował mnie różnymi lekami ale bez widocznych efektów (poza ubocznymi
) ... A ponieważ objawy naogół same przechodziły to uznałam, że pewnie to faktycznie nerwica i przestałam szukac przyczyny, przestałam brać tabletki, starająłam się po prostu nie stresować.Aż rok temu nie mogłam wstać z łóżka i utrzymać pionu, dziwne uczucie. Niby człowiek wie, że tam w dole jest podłoga i nagle ląduje na niej twarzą chociaż wcale nie chce.
W szpitalu zrobiono mi rezonans głowy, zbadano płyn mózgowy, potrzymano 3 tygodnie, aż dojdę do siebie i postawiono przypuszczenie, że może sm. Do dalszej obserwacji. Właśnie teraz po kolejnym rezonansie potwierdzenie.
Teraz szukam programu lekowego. Jest bardzo trudno, na razie jeszcze mi się nie udało. Ale z tego co czytam na forum to jednak jest to możliwe

pozdrawiam,
Kinga

