Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sanatoria i szpitale uzdrowiskowe
#41
A ja to mam pytanie.
Czy ktoś był w szpitalu sanatorium Krystyna w Busku Zdroju? Ciekawi mnie jak tam jest bo akurat jade.
Odpowiedz
#42
Oj jaka cisza tu w temacie. Ja juz z Buska wróciłem jakby co, jak ktos potrzebuje informacji to chętnie się podzielę wiedzą o tym miejscu. 
A tak ogólnie to naprawdę tak mało jeździcie do sanatoriów na rehabilitację?
Tak z ciekawości pytam.
Odpowiedz
#43
Napisz coś więcej o Busku, mieszkam niedaleko, może warto skorzystać


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#44
(07-01-2018, 11:56)hela napisał(a): Napisz coś więcej o Busku, mieszkam niedaleko, może warto skorzystać


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Ano Witaj Hela.
W Busku byłem 3 tygodnie w tym szpitalu uzdrowiskowym Krystyna. Ogólnie dobrze oceniam, warunki ok, towarzystwo też. Same zabiegi to różnie można ocenić. Ja najbardziej lubie zawsze ćwiczenia grupowe we basenie. Faktycznie dobrze można się rozruszać i mi jak to mi akurat bardzo na nogi pasują. Do tego miałem masaż ale całego kręgosłupa. Cwiczenia indywidualne tez miałem, ale akurat w tym to się rehabilitantki nie popisały, za dużo ludzi przychodzi w jednym czasie i po prostu dziewczyny muszą sobie jakoś poradzić czyli nie poświęcą wiecej czasu niż na pokazanie tego co trzeba robić. A że wcześniej już miałem w innym miejscu cwiczenia indywidualne i to były codziennie to tutaj zrezygnowałem z nich zamieniając na basen, Zresztą  mało co by dały bo nie były codziennie tylko parę razy. Do tego w zasadzie obowiązkowa kąpieł siarczkowa, no i kwasowęglowa. Na tyle starczyło z finansowania NFZ. Ale ogólnie polecam, bo zawsze taki wyjazd i pobyt jest czyms co oderwie od rzeczywistości i na sam umysł dobrze takie oderwania wpływa. W każdym bądź razie każdemu polecam takie wyjazdy, jeżeli jest możliwość. W naszej chorobie z tego co usłyszałem tam na miejscu to nawet po pół roku od ostatniego pobytu składać następne skierowania i jeździć jeździć, ile się da. Ahaaa. Ogólnie to tylko termin jak dla mnie był taki sobie bo przełom listopada i grudnia a ja zimna nie lubię. no i sama miejscowośc też w takim okresie atrakcyjna nie jest.
Odpowiedz
#45
Dzięki za info, niestety za trzy tygodniowe wyjazdy trzeba mieć czas, ale fajnie wiedzieć jak tam jest, tak na wszelki wypadek, do tej pory korzystałam głównie z rehabilitacji w szpitalu u siebie, mam bardzo blisko, także podjeżdżałem codziennie


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#46
Jak to wygląda z procedurą starania się o sanatorium??
Jakieś kryteria trzeba spełniać??
Odpowiedz
#47
(07-01-2018, 19:22)Katrin napisał(a): Jak to wygląda z procedurą starania się o sanatorium??
Jakieś kryteria trzeba spełniać??

Czesc Katrin.


Oprócz tego że jakaś choroba musi być to innego kryterium do wystawienia skierowania nie trzeba. Lekarz rodzinny może Ci takie skierowanie wystawić i raczej nie powinien mieć z tym problemu. Potrzebne mu tylko by były wyniki krwi i moczu i u mnie chcą EKG do nich zawsze, czyli pewnie tez potrzebne. Ale to ptzy wizycie u rodzinnego powiesz że chcesz jechac do sanatorium i bedzie wiedzieć co trzeba i co pisac. Neurolog bo zapewne się u takiego też leczysz też bez problemów powinien skierowanie wypisac i to chyba nawet lepie by było przy tej chorobie. Aha, są 4 rodzaje leczenia sanatoryjnego. Dwa bezpłatne i dwa czesciowo płatne (za noclegi). Bezpłatne to uzdrowiskowe leczenie szpitalne i uzdrowiskowa rehabilitacja szpitalna. To pierwsze jakos można jeszcze od doktora wyciągnąć żeby wpisał takie, ale to drugie to juz raczej dają po pobycie w szpitalu. Aha to pierwsze trwa 21 dni drugie 28.  To są te dwa na które w miarę się czeka krótko a nawet bardzo krótko. Te dwa pozostałe rodzaje to obyty typowo sanatoryjne a co z tym związane do czekasz i czekasz na termin dlugo, zalezy od wojewodztwa ale nawet i ze 2 lata mozna czekać.
A i musialem dopisac bo zapomnialem. Te dwa wyjazdy o ktorych pisalem i mają w nazwie szpitalne są w ramach zwolnienie lekarskiego, ktore jest na miejscu wystawiane za czas pobytu. Leczenie sanatoryjne typowe tylko w ramach urlopu, no chyba że ktoś lekarza przekonana żeby L4 wystawil.
Odpowiedz
#48
Ja jeszcze dodam z własnego doświadczenia,   że po rzucie (nie cofnął sie całkowicie ),  który był leczony szpitalnie,w dniu wypisu,  dostałam od Mojej Pani Doktor,skierowanie na rehabilitacje do Ośrodka, który ma status szpitala. W przypadku, kiedy jest to rehabilitacja poszpitalna, czas oczekiwania jest do 2 tygodni i trwa nawet do pół roku w zależności od stanu i efektów.  Ja byłam 2 miesiące i uważam, że dużo mi to dało. Sprawność powróciła i stan ogólny się poprawił.
Odpowiedz
#49
Z ośrodków sanatoryjnych to raczej nie polecam Gołdapii. Mąż tam był w grudniu i musieliśmy przez ZUS wywalczyć żeby mąż miał pokój blisko windy. Wcześniej był w Połczynie Zdroju i tam było ok. I obsługa dobra i warunki. Gołdap to niestety czasy PRL. Pomijając, że o swoim necie można zapomnieć. Putin tak zagłusza anteny, że kiepski kontakt ze światem. Była ponoć osoba która dostała rachunek na tel na 3 000 zł.
Ja bym się i chętnie wybrała do sanatorium ale dzieci przeżywają jak tata jedzie to nie chcę ich aż tak stresować.
Odpowiedz
#50
Oj Słoneczko nie przesadzaj. W 2016 roku spędziłem w Gołdapii cztery tygodnie. Na nic nie narzekam. Ani na pokoj ani  na jedzenie ani na zabiegi. Po prostu nie każdemu może wszystko pasować. Ale nie zrażaj innych.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości