Tak się właśnie zastanawiałam czy zabierać głos na forum,, oczywiście tak jak się spodziewałam posypały się na mnie gromy tylko dlatego, że mam inne zdanie od większości. Myślałam, że to forum jest po to żeby dzielić się informacjami oraz doświadczeniami. Nie tylko tymi związanymi z programami lekowymi. Zastanawiam się ile jest na forum osób, które myślą podobnie do mnie ale boją się wypowiedzieć swoje zdanie.
Chciałam się też zapytać jakie bzdury rozprzestrzeniam? Jeżeli coś piszę to tylko i wyłącznie na podstawie własnego doświadczenia. Mam swoje zdanie i tylko dlatego, że różni się ono od zdania ogółu wcale nie oznacza, że to są bzdury. Mam jeszcze pytanie czy osoba pisząca, że to są bzdury przeżyła to co ja przeżyłam i stosowała te rzeczy, które ja stosowałam? Jeżeli nie,,, to na jakiej podstawie twierdzi, że to są bzdury?
Nie wiem czy też powinnam o tym pisać w tym miejscu ale nawiązując do leczenia mitoksantronem - mam znajomą chorą na ms 7 lat, która obecnie się nim leczy ( wcześniej interferon) i z jakim skutkiem? jest w bardzo kiepskim stanie,,, sama mówi, że nie wie dlaczego dalej w tym tkwi ale boi się wycofać.
Nie opieram się na opinii 1 neurologa,, zawsze,, nie ważne jaka byłaby to choroba szukam potwierdzenia u większej ilości lekarzy danej specjalizacji. Neurolog, która mnie prowadzi jest zdania, że jestem w lepszej kondycji niż parę lat wstecz..... i nie ma tutaj mowy o remisji,,, nie przy ms pp.
Uważam też, że każdy ma prawo podjąć własną decyzję co do drogi leczenia. Tylko dlaczego ma się sugerować wyłącznie opiniami zachęcającymi do programów lekowych a wszystkie inne opinie to rozprzestrzenianie bzdur? Nie mogę tego zrozumieć. Nie piszę z pozycji osoby zdrowej,,, i każdemu życzę jak najlepiej.
..ja poszukuję,, cały czas i to z całkiem dobrym skutkiem
Dobra,,, kończę,,, nie będę już więcej rozpisywać się w tym temacie. Trzymajcie się i zdrowa dla Wszystkich
!!
Chciałam się też zapytać jakie bzdury rozprzestrzeniam? Jeżeli coś piszę to tylko i wyłącznie na podstawie własnego doświadczenia. Mam swoje zdanie i tylko dlatego, że różni się ono od zdania ogółu wcale nie oznacza, że to są bzdury. Mam jeszcze pytanie czy osoba pisząca, że to są bzdury przeżyła to co ja przeżyłam i stosowała te rzeczy, które ja stosowałam? Jeżeli nie,,, to na jakiej podstawie twierdzi, że to są bzdury?
Nie wiem czy też powinnam o tym pisać w tym miejscu ale nawiązując do leczenia mitoksantronem - mam znajomą chorą na ms 7 lat, która obecnie się nim leczy ( wcześniej interferon) i z jakim skutkiem? jest w bardzo kiepskim stanie,,, sama mówi, że nie wie dlaczego dalej w tym tkwi ale boi się wycofać.
Nie opieram się na opinii 1 neurologa,, zawsze,, nie ważne jaka byłaby to choroba szukam potwierdzenia u większej ilości lekarzy danej specjalizacji. Neurolog, która mnie prowadzi jest zdania, że jestem w lepszej kondycji niż parę lat wstecz..... i nie ma tutaj mowy o remisji,,, nie przy ms pp.
Uważam też, że każdy ma prawo podjąć własną decyzję co do drogi leczenia. Tylko dlaczego ma się sugerować wyłącznie opiniami zachęcającymi do programów lekowych a wszystkie inne opinie to rozprzestrzenianie bzdur? Nie mogę tego zrozumieć. Nie piszę z pozycji osoby zdrowej,,, i każdemu życzę jak najlepiej.
..ja poszukuję,, cały czas i to z całkiem dobrym skutkiem

Dobra,,, kończę,,, nie będę już więcej rozpisywać się w tym temacie. Trzymajcie się i zdrowa dla Wszystkich
!!

