Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera
#9
(20-04-2018, 11:54)Elsie napisał(a): Kasiu, a dokąd Cię niesie? Uśmiech
Mnie czeka podobna historia tylko z Gilenyą w tle Oczko Wstępnie planuję pobierać leki tu w Polsce (koleżanka, również z SM będzie mi je przesyłała, albo teściowie), będąc na urlopie wychowawczym, ale już mieszkając w Irlandii, muszę mieć czas na ogarnięcie sprawy już na miejscu. Jak tam się włączę do "systemu", to będę zmuszona pożegnać się oficjalnie z Polską... Tam zupełnie inaczej wygląda służba zdrowia, jest odpłatna (przy czym - lekarz rodzinny, tzw. GP - płatny, ale jak masz od niego skierowanie np. do neurologa, do szpitala, na badania..., to już za darmo). Można się starać o różne karty medyczne, pozwalające na bezpłatne wizyty itp., zwłaszcza przy chorobach, dużo by opowiadać o ich systemie. Przy chorobach przewlekłych leki są darmowe dla zamieszkujących ten kraj... Najpierw wyjedzie mój mąż, potem ja z dzieckiem, na starcie nie będę pracować. Tam i tak kwestie służby zdrowia nie są zależne od płaconych podatków.
Jak u Ciebie to będzie wyglądało? Uśmiech

P.S. Jestem również z Wrocławia Oczko

Hej! 

Już kilka miesięcy mieszkam w Holandii. Początkowo tak jak Ty planujesz, byłam w kontakcie z lekarzem w Polsce i stamtąd brałam leki, ale to wymaga częstych podróży i dużych kosztów (opłacenie ubezpieczenia NFZ, bilety lotnicze plus podróż już w Polsce) oraz czasu. W związku z tym zdecydowałam się w końcu na leczenie tutaj na miejscu. 

Z informacji, które uzyskałam wcześniej od ubezpieczalni w NL wynikało, że mój lek - Tecfidera, jest w 100% refundowany.
Co się okazało jak już zrezygnowałam z ubezpieczenia w Polsce - refundowany tak, ALE tylko dla osób z łuszczycą oporną na leczenie Oczko obdzwoniłam niejednego ubezpieczyciela, także radzę każdemu kto zamierza się przenieść dobrze (bardzo dobrze!) zbadać teren. Ja dowiedziałam się o tym dopiero w aptece (nawet lekarz nie wiedział).
Tecfidera na 1 miesiąc to koszt ok. 150 euro. W maju mam wizytę u neurologa, by porozmawiać o innych opcjach (np. Aubagio). Niestety refundowane interferony nie są dla mnie. Jestem ciekawa co powie lekarz, choć ciężko mi będzie przestawić się na nowy lek, skoro z Tecfiderą tak mi dobrze (zaczerwienienia i bóle żołądka mam już teraz tylko od czasu do czasu).

Jeśli jesteś ciekawa mogę podzielić się wrażeniami po wizycie u neurologa.

Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia oraz szczęścia!
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Powrot do programu lekowego I linii - Tecfidera - przez Kasia - 20-04-2018, 16:32

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości