Ja muszę odbierać leki co 28 dni
Ale wystarczy dać komuś upoważnienie do odbioru. Pielęgniarki wydające leki na to przystają. Więc będę działała całkiem uczciwie
Ostatnio mi opowiadały o pacjencie, który mieszka w Kanadzie, pracuje tam na czarno i tu w Polsce mu mama odbiera leki co 3 miesiące (może bierze zastrzyki, szczegółów nie znam). I to mnie natchnęło
Takie wyjście z sytuacji, myślę, że pozwoli mi na spokojnie ogarnąć proces emigracji, bez noża na gardle, że "olaboga, nie mam leków!) :O
Zastanawiam się tylko, jak zrezygnować z programu, żeby nie palić za sobą mostów, po tych kilku miesiącach kombinowania na odległość z lekami... Pod pretekstem planowania ciąży, czy powiedzieć prawdę?
Pozdrawiam
Ale wystarczy dać komuś upoważnienie do odbioru. Pielęgniarki wydające leki na to przystają. Więc będę działała całkiem uczciwie
Ostatnio mi opowiadały o pacjencie, który mieszka w Kanadzie, pracuje tam na czarno i tu w Polsce mu mama odbiera leki co 3 miesiące (może bierze zastrzyki, szczegółów nie znam). I to mnie natchnęło
Takie wyjście z sytuacji, myślę, że pozwoli mi na spokojnie ogarnąć proces emigracji, bez noża na gardle, że "olaboga, nie mam leków!) :O
Zastanawiam się tylko, jak zrezygnować z programu, żeby nie palić za sobą mostów, po tych kilku miesiącach kombinowania na odległość z lekami... Pod pretekstem planowania ciąży, czy powiedzieć prawdę?
Pozdrawiam

