28-06-2018, 12:34
Też śledzę naukowe doniesienia, może z mniejszym zaangażowanie niż Ty Miriam, raczej pod kątem tego czy znalezienie skutecznego leku się zbliża czy nie, takiego który nas wyleczy raz na zawsze
, ale naukowe doniesienia są dużo ciekawsze niż zadręczanie się myślą "dlaczego ja, co się stało", dlatego tego nie robię, wiem że są na świecie dużo mądrzejsi ludzie którzy zajmują się problemem w sposób "profesjonalny", i tyle, ja mam co robić, nie muszę ratować świata, są osoby które robią to zawodowo
, ale naukowe doniesienia są dużo ciekawsze niż zadręczanie się myślą "dlaczego ja, co się stało", dlatego tego nie robię, wiem że są na świecie dużo mądrzejsi ludzie którzy zajmują się problemem w sposób "profesjonalny", i tyle, ja mam co robić, nie muszę ratować świata, są osoby które robią to zawodowo

