(28-06-2018, 19:14)Ishazza napisał(a):(28-06-2018, 11:23)Miriam napisał(a): Zgadzam się z Helą - to co wymieniacie, to mogą być co najwyżej czynniki, które powodują ujawnienie choroby w postaci rzutu, co ma miejsce najczęściej w sytuacjach zwiększonej aktywności układu immunologicznego - czyli stres, choroba itd. Ale praprzyczyną jest to, że komórki z jakiś powodów zaczynają atakować komórki własnego ciała, w tym przypadku komórki układu nerwowego. Czytałam o badaniach, które ujawniły, że niektóry wirusy mają potencjał by ulokować część swojego materiału genetycznego w komórkach gospodarza, w tym przypadku w limfocytach, co powoduje zmianę ich funkcjonowania i autoagresję właśnie. I pewnie jest cała masa innych czynników, które powodują, że u niektórych osób infekcja takim wirusem poskutkuje zachorowaniem na SM a u innych nie - predyspozycje genetyczne (badania wskazują, że jeden z wariantów genów MHC, czyli tych związanych z odpornością, występuje częściej u osób z SM), niedobór wit. D (która reguluje działanie układu immunologicznego m.in.), płeć (są badania które wykazują, że testosteron wpływa na produkcję IL-33, która z kolei aktywuje metaboliczną ścieżkę zapobiegającą nadprodukcji limfocytów Th17, które mają istotną niszczycielską siłę w SM, co tłumaczyłoby dlaczego kobiety chorują częściej niż mężczyźni). Mnie samą osobiście fascynuje nauka i poszukiwanie przyczyn SM z czysto naukowych powodów - raczej nie dlatego, żeby odkryć dlaczego ja zachorowałam, ale żeby wyjaśnić tę wielką medyczną zagadkę, z którą setki najmądrzejszych głów na świecie nie mogą sobie poradzić. I dlatego szczerze wątpię, żeby nam, małym szarym człowieczkom udało się tę zagadkę rozwikłać, natomiast nie przeszkadza mi to z ekscytacją śledzić kolejnych naukowych doniesień. No ale ja sama jestem naukowcem, więc może takie mam zboczenie zawodowe
Hej.A co sadzisz o limfocytach B?
Ocrevus działa na nie powstrzymujac SM PP
Spotkałam się kiedyś z opinią jednego z profesorów neurologii, nie pamietam niestety nazwiska, że wiele wskazuje na to że SM rzutowo-remisyjne i pierwotnie postępujące to dwie różne jednostki chorobowe, ale nigdy się tym za bardzo nie interesowałam.


