Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybiłam zęby, zyskałam coś więcej
#2
(20-07-2018, 05:14)Akinom napisał(a): Wczoraj w Boszkowie byliśmy na długim spacerze. Znaczy dla mnie długim, bo ledwie szlsm i ledwie wróciłam do ośrodka. No i stało się. Chciałam po powrocie posiedzieć na balkonie.  Byłam pewna, że próg minelam. Ale nie.  Z impetem poleciała na podłogę. Miałam bliskie spotkanie z kafelkami, a w  rezultacie dwie jedynki poszły i wyglądam jak po walce bokserskiej. Było kupę krwi, nie mogłam się pozbierać z podłogi,  ale do męża dotarło w końcu, że nie udaję. Zaczął mnie przepraszać za swoje dotychczasowe zachowanie i się najzwyczajniej w świecie rozplakal. Nawet padła propozycja szybszego powrotu do domu. Dla mnie bez sensu, bo jestem tylko poobijana. A od dzisiaj ma być w końcu pogoda i córka może w końcu popływać. A żeby było śmieszniej dentyste umówiłam sobie już w maju na 30 lipca ;-)

Wróżka normanie! Wygram w totka? Hmmmm? Kobieto ale masz przeżycia. Ale chyba reakcja męża zaskoczyła cie pozytywnie. Choć nie powinno dojść w ogóle do takiej reakcji. Mam nadzieje ze jakos lepiej sie zrobi w waszym związku. Ps. Ja w wieku 16 lat mialam super chlopaka, i chcialam go pocałować, tylko ze staliśmy na Gorce on wyzej mnie. On sie schyla ja chce sie podwyższyć stając na stopach i bach po jego jedynkach-ulamane. Tak sobie przypomniałam. Po 2 latach okropne rozstanie ale nie wypominal mi tego. Taka refleksja Uśmiech
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Wybiłam zęby, zyskałam coś więcej - przez Anka - 20-07-2018, 05:38
Wybiłam zęby, zyskałam coś więcej - przez hela - 20-07-2018, 06:30

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości