28-09-2018, 09:49
(27-09-2018, 22:42)Miriam napisał(a): Ja dostałam pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego na kilka dni przed wyjazdem za granicę i właściwie wymusiłam na neurologu sterydy w tabletkach. Jak dla mnie godna alternatywa bezsensownego gnicia w szpitalu pod kroplówką. Szkoda, że w Polsce lekarze rzadko praktykują.
Ach, no i doustne sterydy zniosłam znacznie lepiej niż dożylne, ale to też pewnie kwestia dawki
Dokladnie. Ja Przy zapaleniu nerwu trafiłam do szpitala i miałam kroplowki a później w domu metypred, ale wtedy nie wiedziałam że mam SM. Rok później dostałam diagnoze i drugi rzut (były to dretwienia) ale wtedy nie trafiłam do szpitala tylko byłam na normalnej wizycie u neurologa,zapytałam lekarza czy moge przyjac tylko sterydy w tabletkach i dostałam odpowiedź,że te w tabletkach nie zadziałaja tak jak powinno i raczej rzadko kiedy przepisuje w tabletkach i przepisala recepte na kroplowki ambulatoryjnie,bo nie było po co kłaść się do szpitala więc w sumie też spoko wyjście, tylko jednak trzeba jeździć ale lepsze to niż szpital, bo mogłam chodzić normalnie do pracy a po pracy na wlew,mimo wszystko same tabletki byłyby najlepsza opcja no ale nic nie poradzimy

