12-10-2018, 22:52
(12-10-2018, 22:34)WorkBorg napisał(a): Z jednej strony - mega gratuluje, super sprawa!
Z drugiej strony - podziwiam, gdybym ja miał wydawać orzeczenie, chybabym się nie zgodził: nigdy nie wiesz, kiedy pojawi się rzut. Nie daj Boże w powietrzu, pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego. W sensie, bardzo, bardzo mocno szanuje i podziwiam determinacje, ale patrząc "na zimno" - trochę groźnie.
każdy przypadek jest indywidualny, jestem pewniejszy niż nie jeden bez diagnozy ze względu na pełen "monitoring" stanu zdrowia oraz pełną historię medyczną. Natomiast tego właśnie podejścia nie lubię ponieważ świadczy ono o braku empatii i zrozumienia tematu jakim jest ta choroba. Dzisiejsza medycyna nie mówi jasno co jest powodem jej powstania i jak może przebiegać. Na podstawie kilkunastoletniej obserwacji, w poszczególnych programach leczenia wyciąga się wnioski i co one mówią? nic konkretnego ponieważ u każdego jest inaczej. Ja uważam, że dużo zależy od nas samych, ponieważ to my decydujemy jak żyjemy. Nie są to choroby genetyczne więc życie nam sprezentowało tę swego rodzaju odmienność. Poza tym nic się nagle nie dzieje, czujemy wcześniej niepokojące symptomy. Przynajmniej tak u mnie to wyglądało. Twoje obawy są niezasadne, idą one w myśl konserwatyzmu minionej epoki. Świat pędzi do przodu, codziennie uczymy się czegoś nowego.

