(15-10-2018, 16:33)WorkBorg napisał(a): Nie narzekać. Ja wciąż siedzę w domu, moja radość z działania antybiotyku była przedwczesna.
Rany to co za cholerstwo tak Cię poniewiera? Ja antybiotyk to dostałam przed rzutem po którym mnie zdiagnozowali, wcześniej ze siedemnaście lat nic nie brałam, po prostu nie chorowałam, tylko sm się spokojnie rozwijało:/ Boję się trochę antybiotyków, niby irracjonalne przy naszych lekach, ale jakoś bardziej mnie przekonują
może dlatego że neuro poświęcają nam więcej uwagi
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
(15-10-2018, 12:08)agica napisał(a): A ja w sobotę poszłam spać o 5 a o 9 spontaniczny wyjazd nad morzezmęczona ale szczęśliwa nawet Sm miałam gdzieś aż chce się żyć
Super
sama bym pojechała tylko trochę dalekoWysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

