27-10-2018, 18:18
Cześć
Przyłączam się do słów poprzednika. Nie ma co panikowac. Życie z SM nie jest takie straszne jak to opisują. Kiedyś terapie nie były dostepne tak jak obecnie. Odpowiednio dbając o siebie i się leczac, można żyć wiele lat w dobrym stanie. W większości prowadzimy normalny tryb życia, pracujemy, zakładamy rodziny, mamy swoje hobby i spotykamy się ze znajomymi. Wiadomo, są gorsze dni, momenty lub też czasami pogorszenie ale i to da się przetrwać
Są o wiele gorsze choroby, więc SM nie jest jeszcze taka straszna diagnoza, tym bardziej, że medycyna w tym kierunku naprawdę poszła do przodu.
Także rozgosc się na forum i pytaj jak chcesz coś się dowiedzieć. Jest tu wiele pomocnych forumowiczów
Przyłączam się do słów poprzednika. Nie ma co panikowac. Życie z SM nie jest takie straszne jak to opisują. Kiedyś terapie nie były dostepne tak jak obecnie. Odpowiednio dbając o siebie i się leczac, można żyć wiele lat w dobrym stanie. W większości prowadzimy normalny tryb życia, pracujemy, zakładamy rodziny, mamy swoje hobby i spotykamy się ze znajomymi. Wiadomo, są gorsze dni, momenty lub też czasami pogorszenie ale i to da się przetrwać
Są o wiele gorsze choroby, więc SM nie jest jeszcze taka straszna diagnoza, tym bardziej, że medycyna w tym kierunku naprawdę poszła do przodu. Także rozgosc się na forum i pytaj jak chcesz coś się dowiedzieć. Jest tu wiele pomocnych forumowiczów

