Hej wszystkim,
Dziekuje za wiadomosci podnoszace na duchu. Nie odpisywalam, bo wyjechalismy na krotkie wakacje. W trakcietych wakacji N. nie czul sie najlepiej, mial bole glowy, bole w plecach, byl slaby i zmeczony. Wczoraj bylo najgorzej, wiec udalismy sie do p. neurolog, ktore zbadala jego odruchy itd i stwierdzila, ze to nie jest kolejny rzut, bo rzut musi byc ciagly, a N. mial zle samopoczucie max 2-3h w ciagu dnia. Wg niej sa tzw. 'secondary symptoms' od 'myelitis' czyli zapalenia w rdzeniu.
W kazdym razie zmartwilo ja, ze kreci mu sie w glowie i przed oczami, wiec zlecila badanie wzrokowych potencjalow wywolanych oraz kilka innych, a takze przepisala Amitryptyline na spokojny sen i stres.
Czekamy na kolejny rezonans, a N. sie bardzo boi i juz cos mowi o wozku, bo to zmiany w rdzeniu, wiec bardzo zle bedzie z jego mobilnoscia…
Dziekuje za wiadomosci podnoszace na duchu. Nie odpisywalam, bo wyjechalismy na krotkie wakacje. W trakcietych wakacji N. nie czul sie najlepiej, mial bole glowy, bole w plecach, byl slaby i zmeczony. Wczoraj bylo najgorzej, wiec udalismy sie do p. neurolog, ktore zbadala jego odruchy itd i stwierdzila, ze to nie jest kolejny rzut, bo rzut musi byc ciagly, a N. mial zle samopoczucie max 2-3h w ciagu dnia. Wg niej sa tzw. 'secondary symptoms' od 'myelitis' czyli zapalenia w rdzeniu.
W kazdym razie zmartwilo ja, ze kreci mu sie w glowie i przed oczami, wiec zlecila badanie wzrokowych potencjalow wywolanych oraz kilka innych, a takze przepisala Amitryptyline na spokojny sen i stres.
Czekamy na kolejny rezonans, a N. sie bardzo boi i juz cos mowi o wozku, bo to zmiany w rdzeniu, wiec bardzo zle bedzie z jego mobilnoscia…

