15-11-2018, 15:09
Witam wszystkich ponownie,
Jestesmy po drugim rezonansie. Pierwszy byl w lipcu tego roku. Drugi rezonans nie wykazal zadnych nowych zmian. Wciaz jest jedna zmiana w rdzeniu i w mozgu. Druga zmiana, co do ktorej nie byli pewni, zostala teraz okreslona jako 'niepatologiczna'.
Prawdopodobnie, skoro nie ma nowych zmian, N. nie bedzie zdiagnozowany i nie dostanie leczenia. Nie do konca sie orientuje tez dlaczego, skoro zmiany sa, prazki w plynie i krwi sa itd. Pani neurolog chce czekac na nowe zmiany, zeby miec potwierdzenie rozsiania w czasie.
Co do samopoczucia, N. czuje sie swietnie, zadnych objawow, wszystko w porzadku. U mnie troche ulga, bo jakakolwiek choroba to jest, na ten moment ma raczej lagodny przebieg. Bardziej sie boje, ze czekamy na cos, co jest nieuniknione bez zadnych lekow.
Jestesmy po drugim rezonansie. Pierwszy byl w lipcu tego roku. Drugi rezonans nie wykazal zadnych nowych zmian. Wciaz jest jedna zmiana w rdzeniu i w mozgu. Druga zmiana, co do ktorej nie byli pewni, zostala teraz okreslona jako 'niepatologiczna'.
Prawdopodobnie, skoro nie ma nowych zmian, N. nie bedzie zdiagnozowany i nie dostanie leczenia. Nie do konca sie orientuje tez dlaczego, skoro zmiany sa, prazki w plynie i krwi sa itd. Pani neurolog chce czekac na nowe zmiany, zeby miec potwierdzenie rozsiania w czasie.
Co do samopoczucia, N. czuje sie swietnie, zadnych objawow, wszystko w porzadku. U mnie troche ulga, bo jakakolwiek choroba to jest, na ten moment ma raczej lagodny przebieg. Bardziej sie boje, ze czekamy na cos, co jest nieuniknione bez zadnych lekow.

