16-11-2018, 22:25
(16-11-2018, 22:22)zyga napisał(a): A ja sie cykam wózka.
Tak, tylko ze ja pracuje fizycznie... potrzebuje rak i nóg... Glowy oczywiście tez
zresztą niema co gdybac...
powiem tak - myślałbym o przekwalifikowaniu się (długoterminowo, nie w ciągu pół roku), w ramach 'ubezpieczenia' się.
Co do wózka - wielu pacjentów znam na wózku, nie tylko z powodów smowych, nie ma dramy. Ale to też kwestia perspektywy i stażu choroby.

