Hej wszystkim 
mam 35 lat, jestem facetem i od 1,5 roku chodzę po lekarzach... ciągle coś mi dolega i nie wiadomo co.
Nie będę tu szczegółowo opisywał co i jak ale miałem już USG chyba wszystkich możliwych narządów, rentgeny, badania krwi itd. Na początku podejrzewali neuroboreliozę, 3x mnie na nią badali i nic... Generalnie z objawów które mi się powtarzają i niestety nasilają coraz bardziej to, uczucie dyskomfortu na lewym oku i pogorszenie widzenia, ale tak rzutami, czasem jest dobrze, ból lewego barku, lewej ręki (w ręku łokieć tenisisty i cieśń nadgarsta nie mam pojęcia pół roku temu "się pojawiły" ani nie dźwigałem ani nic, uszkodzony nerw łokciowy do operacji - nerw pogrubiony), drętwienie lewej połowy twarzy, czasami robi mi się również ta połowa gorąca??? Półtora roku temu miałem robiony MR głowy ale nic nie wyszło, ale wtedy się tak źle nie czułem jak teraz. Ciągle w cos wpadam, wypadają mi z rąk rzeczy, mam zawroty głowy, osłabienie, zmieszanie, mam takie dni że nie mam na nic siły i z łóżka bym nie wychodził, czasami zdarzają mi się niczym nie poparte roztroje żołądka. Generalnie 90% objawów dotyczy lewej połowy ciała. Oko, ból barkiu z lewej strony, napięte mięśnie tam też, pobolewania głowy, jak by od wyostrzania wzroku jak się czemuś przyglądam, ból lewej łopatki, szyi z tyłu po lewej stronie, uczucie opuchnięcia. I tak się zastanawiam powoli czy to nie SM. Nie jestm jakimś histerykiem, tylko chciałbym wreszcie wiedzieć co mi dolega... mam już dość. Lista moich badań która jest ok: usg tarczycy, szyi, węzłów chłonnych szyi i pachowych, jamy brzusznej, jąder, doppler szyi i nóg, rtg barku, klatki piersiowej, kręgosłupa szyjnego, MR głowy, kręgosłupa szyjnego ( przed półtora roku), morfologie, ob, crp, różne wirusy, borelie, mononukleozy itd wszystko ok. Czy ktoś może mi polecić jakiegoś neurologa w Warszawie z prawdziwego zdarzenia który mnie zbada, a nie popatrzy na mnie i powie, że nic mi nie jest? bo bylem już u trzech jeden stwierdził, że muszę sobie kupić gryczaną poduszkę firmy xyz, drugi, że to objawy psychosomatyczne, a trzeci, że to zapalenie chrząstek międzyżebrowych... (robiłem usg - z moimi chrząstkami wszystko ok).
No to się rozpisałem
z góry dzięki za pomoc!

mam 35 lat, jestem facetem i od 1,5 roku chodzę po lekarzach... ciągle coś mi dolega i nie wiadomo co.
Nie będę tu szczegółowo opisywał co i jak ale miałem już USG chyba wszystkich możliwych narządów, rentgeny, badania krwi itd. Na początku podejrzewali neuroboreliozę, 3x mnie na nią badali i nic... Generalnie z objawów które mi się powtarzają i niestety nasilają coraz bardziej to, uczucie dyskomfortu na lewym oku i pogorszenie widzenia, ale tak rzutami, czasem jest dobrze, ból lewego barku, lewej ręki (w ręku łokieć tenisisty i cieśń nadgarsta nie mam pojęcia pół roku temu "się pojawiły" ani nie dźwigałem ani nic, uszkodzony nerw łokciowy do operacji - nerw pogrubiony), drętwienie lewej połowy twarzy, czasami robi mi się również ta połowa gorąca??? Półtora roku temu miałem robiony MR głowy ale nic nie wyszło, ale wtedy się tak źle nie czułem jak teraz. Ciągle w cos wpadam, wypadają mi z rąk rzeczy, mam zawroty głowy, osłabienie, zmieszanie, mam takie dni że nie mam na nic siły i z łóżka bym nie wychodził, czasami zdarzają mi się niczym nie poparte roztroje żołądka. Generalnie 90% objawów dotyczy lewej połowy ciała. Oko, ból barkiu z lewej strony, napięte mięśnie tam też, pobolewania głowy, jak by od wyostrzania wzroku jak się czemuś przyglądam, ból lewej łopatki, szyi z tyłu po lewej stronie, uczucie opuchnięcia. I tak się zastanawiam powoli czy to nie SM. Nie jestm jakimś histerykiem, tylko chciałbym wreszcie wiedzieć co mi dolega... mam już dość. Lista moich badań która jest ok: usg tarczycy, szyi, węzłów chłonnych szyi i pachowych, jamy brzusznej, jąder, doppler szyi i nóg, rtg barku, klatki piersiowej, kręgosłupa szyjnego, MR głowy, kręgosłupa szyjnego ( przed półtora roku), morfologie, ob, crp, różne wirusy, borelie, mononukleozy itd wszystko ok. Czy ktoś może mi polecić jakiegoś neurologa w Warszawie z prawdziwego zdarzenia który mnie zbada, a nie popatrzy na mnie i powie, że nic mi nie jest? bo bylem już u trzech jeden stwierdził, że muszę sobie kupić gryczaną poduszkę firmy xyz, drugi, że to objawy psychosomatyczne, a trzeci, że to zapalenie chrząstek międzyżebrowych... (robiłem usg - z moimi chrząstkami wszystko ok).
No to się rozpisałem

z góry dzięki za pomoc!

