11-12-2018, 20:10
Ja jak miałam psycholog na komisji to mi powiedziała że jestem ewenementem, bo oświadczyłam że z moim sm mam się całkiem dobrze, i nie narzekałam na swój los. Nie wiem, może powinnam? Generalnie mam dość ambiwalentne podejście do psychologów, z reguły z rozbawieniem słucham ich fachowych opinii
i raczej ich po prostu unikam. Trzeba było się agica odgryźć dziadkowi, co Ci będzie porządek świata burzył, pewnie siedzi w tej komisji bo żaden porządny psycholog nie chciał.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
i raczej ich po prostu unikam. Trzeba było się agica odgryźć dziadkowi, co Ci będzie porządek świata burzył, pewnie siedzi w tej komisji bo żaden porządny psycholog nie chciał. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

