23-12-2018, 19:46
(23-12-2018, 18:18)AnnaAntonia napisał(a): Dzięki serdeczne. Lekarz dał czas do marca - kontrolne MRI i jesli do tego czasu ciąża nie pyknie, to lecimy z Copaxone. Podczas starań o dziecko (juz wspomaganych) bralam tyle zastrzyków, ze kolejne juz mi nie robią różnicyBardziej jestem wystraszona diagnozą, wizją przyszłości itp. - zapewne wiecie, o co mi chodzi :/ za duzo złych myśli.
Hej. Jasne ze wiemy, przynajmniej ja wiem o jaki strach chodzi...przerabialam to i dalej mi towarzyszy ale nie daje sie
diagnoze dostalam 10 miesiący po porodzie, w 2017 r. Teraz konczy mi sie druga ciąża. Nie miałam leczenia. Teraz czekam na na poród...strach mi towarzyszy co bedzie po porodzie z rzutami...kontrolny rezonans mam zlecony pewnie zrobie w maju, wtedy podejme decyzje co z leczeniem. Na szczęście żyje zupełnie normalnie. Nie pozwolę żeby SM wygrało

Trzymam kciuki żeby starania o dziecko szybko przyniosły skutek. Przy dziecku nie ma czasu sie zamartwiac SMerfem

