29-01-2019, 10:33
(29-01-2019, 10:29)speculum napisał(a):(29-01-2019, 09:50)DagaG35 napisał(a): Wczoraj byłam na rozmowie z lekarką prowadzącą program leczenia SM. Nie kwalifikuję się... bo jest nieaktywna postać... i nie wiem czy śmiać się czy płakać... Niby dobrze,że żadne ognisko nie jest aktywne, bo nie wiadomo jaki byłby skutek. Ale po ostatniej dawce leków (skończyłam przyjmować zastrzyki 31.12.2018) czułam się lepiej przez niecałe 2 tygodnie i wszystkie objawy wracają. Muszę przyjąć kolejną serię...znowu wydać kupę kasy...i nie wiadomo na ile pomoże
Sytuacja patowa-unikać infekcji. Niewykonalne. Moja odporność jest na poziomie zero. Mój synek zaraża mnie każdym byle katarem przyniesionym z przedszkola. Moja krzywa przegroda nosowa powoduje utrzymującą się w trybie ciągłym infekcję/stany zapalne zatok, a nikt nie podejmie się drugiej operacji przegrody. Finansowo też jestem uziemiona...
To taki początek drogi.
W załączniku masz kryteria kwalifikacji do programu lekowego.
Dziękuję. Zaraz przestudiuję


