01-02-2019, 21:51
Vesper przykro mi.
A my dziś wieczorem mamy ciśnienie podniesione na MAX. 3 tyg. temu przelaliśmy kasę na leki męża i teoretycznie powinny już być. Tylko jak w tym tygodniu zaczęliśmy się dopytywać na jakim etapie jest to wszystko to wieczorem po pracy lekarz poinformował nas, że powinniśmy zgodę od ministerstwa mieć już dane. A jak tylko ją otrzymaliśmy to mąż dopytywał się czy ją przywieść wtedy lekarz powiedział, że nie i mamy ją trzymać. Szkoda, że przez te 3 tyg nie dali znać że mam ją dowieść no przecież nawet w nocy bym pojechała. Teraz jest weeken i nikt nam nic nie odpowie gdzie i kiedy to dowieść. Nie jesteśmy upierdliwymi namolnymi ludźmi ale widzę, że teraz jak mam maila do apteki to ze 3 razy w tyg będę pisać żeby o nas nie zapomnieli.
A my dziś wieczorem mamy ciśnienie podniesione na MAX. 3 tyg. temu przelaliśmy kasę na leki męża i teoretycznie powinny już być. Tylko jak w tym tygodniu zaczęliśmy się dopytywać na jakim etapie jest to wszystko to wieczorem po pracy lekarz poinformował nas, że powinniśmy zgodę od ministerstwa mieć już dane. A jak tylko ją otrzymaliśmy to mąż dopytywał się czy ją przywieść wtedy lekarz powiedział, że nie i mamy ją trzymać. Szkoda, że przez te 3 tyg nie dali znać że mam ją dowieść no przecież nawet w nocy bym pojechała. Teraz jest weeken i nikt nam nic nie odpowie gdzie i kiedy to dowieść. Nie jesteśmy upierdliwymi namolnymi ludźmi ale widzę, że teraz jak mam maila do apteki to ze 3 razy w tyg będę pisać żeby o nas nie zapomnieli.

