16-03-2019, 16:53
Ja bezobciachowo mówię. Tzn nie biegam z transparentem, że mam sm, ale jak ten temat jakoś naturalnie wypływa z rozmowy to mówię. Wie cała moja rodzina, wszyscy bliżsi znajomi i część dalszych znajomych czy osób z pracy. Czuję się dobrze, nie mam objawów ale nie widzę powodu, żeby swoją diagnozę ukrywać. Jeśli nie będziemy o tym głośno mówić to ludzie nadal będą przekonani że sm to wózek i pampersy a ten wizerunek szkodzi nam wszystkim.

