20-10-2016, 20:25
Witaj Klaudia
Pomyśl - może lepiej, że stało się to już po tym wszystkim, a nie wtedy, kiedy dopiero pisałaś pracę mgr i przygotowywałaś się do obrony. Mnie SM dopadło niedługo po doktoracie, też tuż po tym, jak podpisałam umowę o pracę i klaskam uszami, że po, a nie przed
.
Wiem, że początki są trudne, wszyscy przez to przechodziliśmy. Ale zwykle wszystko się zaskakująco szybko układa i okazuje się, że życie po diagnozie wygląda z grubsza tak samo jak przed nią...
Pomyśl - może lepiej, że stało się to już po tym wszystkim, a nie wtedy, kiedy dopiero pisałaś pracę mgr i przygotowywałaś się do obrony. Mnie SM dopadło niedługo po doktoracie, też tuż po tym, jak podpisałam umowę o pracę i klaskam uszami, że po, a nie przed
.Wiem, że początki są trudne, wszyscy przez to przechodziliśmy. Ale zwykle wszystko się zaskakująco szybko układa i okazuje się, że życie po diagnozie wygląda z grubsza tak samo jak przed nią...

