11-04-2019, 01:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2019, 01:43 przez sloneczko25.)
Problemy ze zdrowiem zaczęły się jak zaczęłam szkołę
od tego czasu często z oskrzelami byłam na antybiotyku. W 2004 r po niedoleczonym zapaleniu oskrzeli miałam płyny w płucu i dopiero po tym trafiłam do pulmunolog i ona stwierdziła astmę. Do początku zeszłego roku w miarę brałam wziewy ale pod koniec 2017 r coraz bardziej męczył mnie suchy kaszel dlatego zaczęłam przestawać brać leki i uspakajało się a jak wróciłam do wziewów to kaszel wracał. Jak idę do rodzinnego to on daje mi od razu tabletki i to mi szybciej pomaga ale pulmunolog jak pisałam ich nie lubi.
Obecnie od jakiegoś czasu ciągle kaszlę ale chyba na tyle się przyzwyczaiłam, że nie idę do lekarza, czasu w tym tyg mi brakuje
mąż mówi, że znów więcej kaszlę. Po schodach odczuwam brak leków bo jak już powoli wejdę to przez jakiś czas muszę dojść do siebie
wiosna nadchodzi i pewnie będzie cięższy okres. Niestety ale czasem od kaszlu czuję jakby mnie płuca bolały ale to obolałe wymęczone mięśnie. O osłabieniu nic nie powiem bo wiesz, że mąż jest chory i muszę mieć siłe go podnosić i jeszcze te siłe mam
od tego czasu często z oskrzelami byłam na antybiotyku. W 2004 r po niedoleczonym zapaleniu oskrzeli miałam płyny w płucu i dopiero po tym trafiłam do pulmunolog i ona stwierdziła astmę. Do początku zeszłego roku w miarę brałam wziewy ale pod koniec 2017 r coraz bardziej męczył mnie suchy kaszel dlatego zaczęłam przestawać brać leki i uspakajało się a jak wróciłam do wziewów to kaszel wracał. Jak idę do rodzinnego to on daje mi od razu tabletki i to mi szybciej pomaga ale pulmunolog jak pisałam ich nie lubi. Obecnie od jakiegoś czasu ciągle kaszlę ale chyba na tyle się przyzwyczaiłam, że nie idę do lekarza, czasu w tym tyg mi brakuje
mąż mówi, że znów więcej kaszlę. Po schodach odczuwam brak leków bo jak już powoli wejdę to przez jakiś czas muszę dojść do siebie
wiosna nadchodzi i pewnie będzie cięższy okres. Niestety ale czasem od kaszlu czuję jakby mnie płuca bolały ale to obolałe wymęczone mięśnie. O osłabieniu nic nie powiem bo wiesz, że mąż jest chory i muszę mieć siłe go podnosić i jeszcze te siłe mam

