MY zastanawiamy się na przyczyną(ami) choroby a mnie najbardziej denerwuje w chorobie to że są dni w których żyjesz normalnie tj. robisz wszystko dookoła a za chwilę jak za dotknięciem różdżki opadasz z sił chodzisz jak wrak nie mając siły w rekach( nawet łyżeczki do buzi nie wetkniesz) i nawet najbliżsi patrzą i mówią co to za chorowanie skoro wczoraj to robiłaś a dziś nie???
Spotkałam się nawet ze stwierdzeniem że MY tj SM-owcy to sobie chorobę wmawiamy
przykre jest gdy dopiero kończąc na wózku stwierdza się nie to TY naprawdę jesteś chory - a od czego to masz??? Przykre że dopiero wtedy jest pytanie o przyczyny a wcześniej wyśmiewano że sobie chorobę "wmawiasz"
Spotkałam się nawet ze stwierdzeniem że MY tj SM-owcy to sobie chorobę wmawiamy

