Tak jak pisze Hela -nie ma większych zmian. Moje życie towarzyskie jest takie samo jak przed diagnozą, jest w nim miejsce i na piwo ( tylko nie z sokiem!
) i wino
. Choruje nawet mniej niż wcześniej bo bardziej na siebie uważam i łykam tran. Bez obaw
) i wino
. Choruje nawet mniej niż wcześniej bo bardziej na siebie uważam i łykam tran. Bez obaw

