Dzień dobry,
mam na imię Marcin, SM zdiagnozowane w 2005 roku, do programy lekowego zostałem zakwalifikowany po 6 rzucie.
Biorę Tecfidera'e od 10.11.2016. Cieszę się , że to tabletki a nie zastrzyki i chciałbym by tak zostało. Mam szereg obaw z tym związanych.
Najbardziej boję się wyników badań krwi które zrobię za 16 dni. Wcześniej miałem początki stłuszczenia i przekroczone normy wątrobowe (lubię piwo i tłusto zjeść). Do tego skutki uboczne - miewam uderzenie gorąca + swędzące czoło
oraz wysypkę na rękach, szybko mijają. Początkowe problemy żołądkowe ostatnio nie występują, może dlatego że zacząłem jeść bardziej tłusto , taką radę wyczytałem w ulotce
ale wpłynie to na wyniki badania krwi :/ błędne koło
"Ja biorę codziennie rano o 4 i wieczorem to jak sobie przypomnę"
"Ja biorę o 7-8 rano i wieczorem między 20-22"
Ale jak to ??
mi lekarka powiedziała że co 12 godzin, max godzina przesunięcia. Biorę 8.30 - 20.30 i w weekend to dla mnie za wcześnie , budzik budzi mnie i muszę szybko robić kanapkę , a to i tak niewielki posiłek. Wieczorem już późno na duży posiłek więc też coś małego.
Jakie macie doświadczenia w tym zakresie ? Czy jakikolwiek, nieduży posiłek wystarcza czy faktycznie coś tłustego ? jeśli tak to co ?
mam na imię Marcin, SM zdiagnozowane w 2005 roku, do programy lekowego zostałem zakwalifikowany po 6 rzucie.
Biorę Tecfidera'e od 10.11.2016. Cieszę się , że to tabletki a nie zastrzyki i chciałbym by tak zostało. Mam szereg obaw z tym związanych.
Najbardziej boję się wyników badań krwi które zrobię za 16 dni. Wcześniej miałem początki stłuszczenia i przekroczone normy wątrobowe (lubię piwo i tłusto zjeść). Do tego skutki uboczne - miewam uderzenie gorąca + swędzące czoło
oraz wysypkę na rękach, szybko mijają. Początkowe problemy żołądkowe ostatnio nie występują, może dlatego że zacząłem jeść bardziej tłusto , taką radę wyczytałem w ulotce
ale wpłynie to na wyniki badania krwi :/ błędne koło
"Ja biorę codziennie rano o 4 i wieczorem to jak sobie przypomnę"
"Ja biorę o 7-8 rano i wieczorem między 20-22"
Ale jak to ??
mi lekarka powiedziała że co 12 godzin, max godzina przesunięcia. Biorę 8.30 - 20.30 i w weekend to dla mnie za wcześnie , budzik budzi mnie i muszę szybko robić kanapkę , a to i tak niewielki posiłek. Wieczorem już późno na duży posiłek więc też coś małego. Jakie macie doświadczenia w tym zakresie ? Czy jakikolwiek, nieduży posiłek wystarcza czy faktycznie coś tłustego ? jeśli tak to co ?

