Ja podobnie jestem strasznym wrażliwcem.
Trochę się stresowałam, dostałam przed pobraniem syrop na uspokojenie.
Leżałam na łóżku, zwinęłam się jak kotek, a doktor zrobiła wkłucie, ale nabrało się trochę krwii, dlatego zrobiła to jeszcze raz, leżałam jak trusia i nic nie bolało
Wcześniej oczywiście toaleta, żeby jak najdłużej leżeć bez wstawania
Najeść się przed, bo później to nie podnosząc głowy tylko picie przez słomkę i jakieś suche pokarmy, paluszki herbatniki
Po 8h leżenia na plecach bez poduszki powoli wstałam i wszystko było dobrze
Trochę się stresowałam, dostałam przed pobraniem syrop na uspokojenie.
Leżałam na łóżku, zwinęłam się jak kotek, a doktor zrobiła wkłucie, ale nabrało się trochę krwii, dlatego zrobiła to jeszcze raz, leżałam jak trusia i nic nie bolało
Wcześniej oczywiście toaleta, żeby jak najdłużej leżeć bez wstawania
Najeść się przed, bo później to nie podnosząc głowy tylko picie przez słomkę i jakieś suche pokarmy, paluszki herbatniki
Po 8h leżenia na plecach bez poduszki powoli wstałam i wszystko było dobrze

