A ja się nie zgodzilam na punkcję, bo mi nikt nie chciał powiedzieć po co mi to. Wtedy nie było mowy o SM, znaczy mi nic nikt nie mówił. A ja się balam, że z moim pechem mogą coś źle zrobić i mnie sparaliżuje.
I lepiej wiedzieć co jest, niż gdybać, albo olać temat na długi czas, tak jak to było ze mną.
I lepiej wiedzieć co jest, niż gdybać, albo olać temat na długi czas, tak jak to było ze mną.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

