24-09-2019, 17:22
(24-09-2019, 17:05)Filigran napisał(a): U mnie zaczęło się w czerwcu. Z dnia na dzień podwójne widzenie, z czasem wyszarzenie kolorów w jednym oku, rozwibrowanie. Miałam trochę stresujący czas i dużo pracy przy kompie. Byłam przekonana, że przegięłam z pracą i moje oczy się zbuntowały. Szybka wizyta u okulisty (prywatnie) i przepisanie okularów, które nic nie pomogły. O neurologu nic nie wspomniał. Poszłam raz jeszcze na NFZ do okulisty, bo się pogarszało. Wystałam się w kolejce, ale odesłali na SOR, bo byłam jako ostatnia, a było zbyt mało czasu na badanie... (była prawie 22.00) Na oddziale szpitalnym ochrzan, że to nie miejsce na takie badania. Potem tomograf na którym nic nie wyszło. Miałam zajrzeć jeszcze na neurologię. Tam młoda pani doktor kazała zrobić parę ruchów, z którymi nie miałam problemu. Zapytała czy chcę zostać na oddziale (ale uprzedziła, że będzie punkcja, nie powiedziała po co) albo skierowanie do neurologa. Aż mi pociemniało w oczach z wrażenia, wybrałam skierowanie bo spanikowałam, że chcą mnie kłuć niewiadomo w jakim celu skoro w tomografie było ok, a to tylko z oczami miałam problem... No i byłam kompletnie psychicznie nie przygotowana na zostanie w szpitalu - wyszłam z domu tylko do okulisty, a wróciłam grubo po północy panicznie wystraszona widmem jakiejś punkcji. No ale już po mału się oswajam z tym tematem. Dzięki wam mniej się boję tego badania.
Chciałam Ci tylko dać znać, że na wyniki badania PMR trochę się czeka (ja czekałam chyba ze 3 tygodnie), żebyś się nie nastawiała, że dostaniesz je na drugi dzień. A powiedz, czy Twoje objawy ustąpiły od tamtego czasu czy odczuwasz teraz jakieś symptomy?

