29-09-2019, 13:35
Błagam, nie opowiadajmy tutaj bajek o naturalnym leczeniu przy lekach immunosupresyjnych. Tymi naturalnymi, domowymi sposobami w okresie brania Tecfidery doprowadziłam się do zapalenia płuc jednej zimy, zapalenia oskrzeli kolejnej i ropnia w gardle, kiedy niezbyt bystry lekarz próbował leczyć moją anginę czosnkiem i herbatą z cytryną (a też wszystko się zaczęło od bólu gardła). Na szczęście trafiłam w końcu na mądrą lekarkę, która mi te "naturalne metody leczenia" wybiła z głowy.
Żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie jest zwolenniczką przepisywania antybiotyków każdemu na byle katar, ale my, pacjenci immunosupresyjni, nie tylko jesteśmy dużo bardziej podatni na infekcje, ale nasze własne systemy odpornościowe są upośledzone co może prowadzić do dużo gorszych konsekwencji niż u osób zdrowych. O rzutach spowodowanych infekcjami przez grzeczność nie wspominam.
Żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie jest zwolenniczką przepisywania antybiotyków każdemu na byle katar, ale my, pacjenci immunosupresyjni, nie tylko jesteśmy dużo bardziej podatni na infekcje, ale nasze własne systemy odpornościowe są upośledzone co może prowadzić do dużo gorszych konsekwencji niż u osób zdrowych. O rzutach spowodowanych infekcjami przez grzeczność nie wspominam.

