02-12-2016, 17:35
Ja podobnie jak dziewczyny, tylko na grupie rozmawiam o chorobie. Nie to, ze sie wstydze, ale tez nie mam potrzeby sie chwalic, najblizsi wiedza i tak
Ale ja to w ogole swiezak w gronie SMerfow jestem.
Na facebooku masz tez spore mozliwosci ograniczania prywatnosci/widocznosci postow i mozesz cala swoja aktywnosc ograniczyc jako widoczna tylko dla znajomych (a zakladam, ze studenci nie musieliby sie tam znalezc), albo nawet podzielic znajomych na rozne grupy - rodzina, przyjaciele, studenci (jesli jednak by sie znalezli), sasiedzi i tak modyfikowac, kto co widzi u Ciebie. A z drugiej strony, moglabys tez byc inspiracja np. dla tych swoich studentow, gdyby dowiedzieli sie o Twojej chorobie i widzieli, ze zyjesz nadal i sie nie poddajesz. Tak sie buduje swiadomosc spoleczenstwa
Ale ja to w ogole swiezak w gronie SMerfow jestem.Na facebooku masz tez spore mozliwosci ograniczania prywatnosci/widocznosci postow i mozesz cala swoja aktywnosc ograniczyc jako widoczna tylko dla znajomych (a zakladam, ze studenci nie musieliby sie tam znalezc), albo nawet podzielic znajomych na rozne grupy - rodzina, przyjaciele, studenci (jesli jednak by sie znalezli), sasiedzi i tak modyfikowac, kto co widzi u Ciebie. A z drugiej strony, moglabys tez byc inspiracja np. dla tych swoich studentow, gdyby dowiedzieli sie o Twojej chorobie i widzieli, ze zyjesz nadal i sie nie poddajesz. Tak sie buduje swiadomosc spoleczenstwa
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...

