11-12-2016, 14:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-12-2016, 20:04 przez Yazon.
Powód edycji: podanie tej wiadomości może niekorzystnio wpływać na slabe charaktery
)
(11-12-2016, 13:36)Monika napisał(a):Witam Cię serdecznie! Pierwsze "leczenie" zapodał mi prof. Prusiński w Łódzkiej AM. w latach 80-tych ub.stulecia, Imuran(Azatioprina) lek stosowany przy przeszczepach.(10-12-2016, 18:14)Yazon napisał(a): Oj długo! Wg. Jakimowicza autora Neurologi Klinicznej wydanej w roku 1981 przekroczyłem średnia życia ze stwardnieniem rozsianym! Pozdrawiam!
Witaj na forum
Świetnie, że tak długo udaje się utrzymać chorobę w ryzach. Od samego początku się leczyłeś? Czy leczenie zostało włączone dopiero na jakimś etapie choroby? (Nie mam na myśli np. sterydów).
Z ciekawości - jaką średnią życia ze stwardnieniem rozsianym podawano w 1981 roku we wspomnianej przez Ciebie książce?
Zapobiegający odrzutom poprzez obniżenie bariery imunologicznej. I wg. mnie to był strzał w dziesiątkę i dobry kierunek, co złagodziło znacznie rzuty ich częstotliwość a wierz mi były kiedyś potężne. średnia przeżycia z sm. wg. Jakimowicza..... powinienem Cię odesłać do lektury no ale podam , to zzlat?!?!?! Pozdrawiam!
To nie S.M. ma mnie tylko ja mam S.M.



