11-12-2016, 22:42
Anka81 u mnie było tak: w marcu potwierdzenie i wpisanie na listę, we wrześniu miałam wizytę u neurolog z informacją, że mam czekać na tel.. W listopadzie telefon i wtedy się dowiedziałam, że mamy być leczeni skuteczniejszymi tabletkami. Dla mnie to wygodniej bo co prawda wiele informacji nigdy nikt nie podawał to wiedziałam jedynie, że zastrzyki są na oddziale ale nawet nie wiem co jaki czas. Do szpitala mam ponad 30 km czyli jak pojadę tylko raz w miesiącu to dla mnie wygodniej bo skutki uboczne będą po każdym leku.

