(24-02-2020, 09:25)e-smka napisał(a): Czytając Wasze wpisy można by odnieść wrażenie że życie zgodnie z planem i zero stresu, to takie postanowienie i gotowe!.
Można zrobić pewne założenia, wytyczyć sobie cele, ale moim zdaniem i z mojego doświadczenia, nie istnieje życie zgodnie z planem i zero stresu.
Aby choć w jakimś stopniu móc "panować nad swoim życiem", trzeba włożyć w to bardzo bardzo wiele pracy, żeby potrafić pewne rzeczy olewać, żeby umieć podchodzić do pewnych rzeczy nie denerwując się, żeby akceptować to na co wpływu nie mamy itp itd.
BPQM jesteś coachem więc chyba jakieś podstawy psychologii znasz i wiesz ile trzeba włożyć wysiłku i czasu, aby dojść do wewnętrznego spokoju i pogodzenia się ze sobą i światem zewnętrznym.
Odniosłam wrażenie - być może blednie, że piszecie o tym jak o bułce z masłem...
Cieszę się, że napisałaś...
Oczywiście nic nie jest łatwe, tego nie napisałem, a codzienna walka z zarządzaniem zmianą swoją oraz otoczenia to pewien cykl ciągłego doskonalenia, który trwa do końca życia.
Życie zgodnie w 100% nie jest możliwe, ale już w 80% uważam, że jest realne.
Ważne jest, aby zaplanować wewnętrzną harmonię i porządek, który pomaga niwelować stres.
Wyciąganie wniosków z błędów jest zasadne, które pozwalają u strukturyzować pewnie rytm życia.
Chciałem napisać, że w dzisiejszych czas warto zatrzymać się na chwilkę i zobaczyć nasz świat z boku, na swoje życie, tryb, również zobaczyć na zabieganych ludzi, chaos, szybkość życia, gonitwę... a potem zadać sobie pytanie, czy ja chcę w tym uczestniczyć? Czy warto jest? Dlaczego robimy to co robimy? Gdzie teraz jesteśmy?
Odpowiedź zostawiam Wam...

Etosem jest np. Kodeks Samurajów, który bardzo mnie fascynuje, interesuje i uczy dnia codziennego...

