12-03-2020, 14:38
Ja to dzisiaj w sklepie aż głupio wyglądałam z czterema bułeczkami i gazeta w koszyku. W piekarni na chleb też trzeba było czekać pół godziny. Potem musiałam iść po jedzenie dla kota do Rossmana i następny szok: zero papieru toaletowego, zero ręczników papierowych, jakiekolwiek mydło to zostało tylko to, które nie idzie. Jedzenie dla kota też nędza. Kupiłam wszystkie ostatki, które lubi, bo to też wybredne bydle i wszystkiego nie je. Generalnie ludzie się zachowują, jakby wojna miała wybuchnąć.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


