26-01-2017, 19:33
Powiedzcie mi jak to możliwe że od początku choroby do diagnozy tyle minęło czasu? Bo ja zostałam zdiagnozowana zaraz po pierwszym objawie z okiem w 2016 r. chociaz gdybym głębiej się zastanowiła to delikatne symptomy ktore zwalałam na chore zatoki były pewnie od sm. Wiec idac tym tropem moglabym powiedzieć że zachorowałam dwa lata przed diagnozą. Przyjmując to kryterium to po tecfidera jest lepiej niż było jeśli chodzi o pamięć i koncentracje. Ogólnie nie zmieniłam swojego stylu życia. Oby jak najdłużej.

