24-04-2020, 08:53
(22-04-2020, 21:11)JMonika79 napisał(a): Ja z każdym zastrzykiem bylam coraz slabsza i coraz krótsze dystanse bylam w stanie przejsc. Jedyne co bylam w stanie robić to leżeć. Na drugi dzień po zastrzyku czulam sie lepiej ale to zas zastrzyk wypadał i znowu zgon. Po 5 zastrzyku oblaly mnie jakies zimne poty i dostalam takich palpitacji serca że myslalam że kojtnę.Witaj. Wiem że są osobne wątki o beta i tutaj pisze do heli
Ale u Ciebie tak byc nie musi. Ile ludzi tyle różnych reakcji na ten sam lek. Pozdrawiam serdecznie
ale odpisze Monice tutaj
Co do tego leku ja też tak reagowałem. Pierwsze 3 miesiące to był dramat.. Nawet tu na forum strasznie narzekałem. Teraz jest już lepiej. Nie mam skutków ubocznych. Biorę beta już 5 mies. W między czasie miałem rzut, ale te leki zaczynają niby działać po pół roku. Tak że myślę, że tutaj psychika robi swoje. Jestem na citabax 20 od 24 marca. Nie żebym miał problemy z psychika, ale mnie uspokajają i czuję się lepiej. Jednak wiecie wszyscy jak to jest. Diagnoza + lek który wpływa na stan emocjonalny. Myślę że na wszystko trzeba czasu Monika. Daj sobie go i zobacz czy się ustabilizuje. Ty mówisz o 5vzastrzykach. A Ja osobiście zobaczyłem poprawę po 50 jeżeli chodzi o lek. Mam nadzieję że moja krótka historia Ci pomoże przynajmniej psychicznie. Nie jesteś sama
trzymaj się ^. ^

