11-07-2020, 12:57
Hihi ja szalona, ale szkoda życia na bycie poważnym.
Jestem po drugim sezonie morsowania. Cudowne uczucie, wspaniali ludzie, mnóstwo energii i endorfin, spalone kalorie, super forma i moc. A dzięki temu siła na codzienność, praca, życie, rower, ogród itp. W lecie tylko wiadro z zimną wodą na nogi, ale dla mnie to też namiastka tej ulgi i energii
Jestem po drugim sezonie morsowania. Cudowne uczucie, wspaniali ludzie, mnóstwo energii i endorfin, spalone kalorie, super forma i moc. A dzięki temu siła na codzienność, praca, życie, rower, ogród itp. W lecie tylko wiadro z zimną wodą na nogi, ale dla mnie to też namiastka tej ulgi i energii
As long as you fight you are the winner

