11-07-2020, 16:05
I to najważniejsze: pokonujesz, na własnych nogach pokonujesz. Ja jestem bardzo podobna do Ciebie pacjentka. Biorę Tec, ale w sierpniu prawdopodobnie wylecę z programu. Nie ta postać SM. Na wtórna nic nie ma. Ja chodzę, ale muszę mieć moje kije. I coraz dalej wszystko jest ?
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

