24-07-2020, 11:00
(23-07-2020, 22:23)yasmina napisał(a): Witaj![]()
Jestem również pacjentką dr Maciejowskiego, On jest bardzo ostrożny w leczeniu, u mnie dopiero po 5 latach obserwacji zaproponował leki.
Rozumiem, że Kasia ma niedoczynność tarczycy, ona płata różne figle, u mnie np. menopauzę pomylono z nadczynnością.
Do tego dochodzi poród, stres, nadmiar obowiązków.
Z doświadczenia wiem, że człowiek potrafi sobie wszystko wytłumaczyć, każdą dolegliwość, ale warto zrobić wszystkie badania.
Ja dodatkowo zbadałam się jeszcze pod kątem boreliozy.
Piszesz o fazie smutku, żalu i złości...i bardzo dobrze, Kasia musi walczyć, musi się złościć i jedna ważna rzecz, którą wyznaję i o której tu na forum pisałam - po diagnozie pierwsze co pomyślałam " Ok, może i mam SM, ale ono nigdy nie będzie miało mnie". Najważniejsze to odpowiednie nastawienie.
Miło by było, gdyby Kasia do nas dołączyła.
Przesyłam Wam pozdrowienia i moc uśmiechów
Zauważyłem, że jest mega ostrożny, rzeczowy i przede wszystkim konkretny. Najbardziej zbiło nas pytanie: "Jakiej diagnozy Państwo oczekujecie"
Cytat:Jestem również pacjentką dr Maciejowskiego, On jest bardzo ostrożny w leczeniu, u mnie dopiero po 5 latach obserwacji zaproponował leki.
Dobrze rozumiem, że po podaniu sterydu i zrobieniu kontrolnego MRI to możemy nie dostać jeszcze leków pomimo zmian w mózgu, rdzeniu i objawów?
Na 95% to postać rzutowo-remisyjna, ale musimy jeszcze dla pewności zrobić badanie krwi. Punkcji raczej nie rekomendował.
Dziękuje wszystkim za dobre słowa. Póki co to jestem swego rodzaju "filtrem informacji" Jestem pewien, że będzie dobrze.
Pozdrawiam Was serdecznie!


