11-08-2020, 21:08
(11-08-2020, 12:34)myszka0228 napisał(a):Myszko, ja miałam dwa razy solu, zmiany w głowie i wzdłuż rdzenia. Nigdy nie pozwoliłam sobie na załamanie, przygotowywałam się na wojnę. Powiem więcej...podczas pierwszego pobytu w szpitalu nawiedzona pani doktor oznajmiła mi, że do miesiąca oślepnę, a było to 5 lat temu... W międzyczasie pomylono u mnie menopauzę z nadczynnością tarczycy, też poukładałam sobie wszystko w głowie i postanowiłam, że taki mały gruczoł ne będzie decydował o moim życiu...przy pomocy super endokrynologa postawiłam tarczycę na baczność i w tej chwili odstawiłam leki i czekamy czy sama odpali...(10-08-2020, 23:13)yasmina napisał(a):Ja odkad zostalam zdiagnozowana mialam 3 razy kroplowki z solu... 2 razy po 3 dni i ostatnio w Marcu 5 kroplowek... Bylo sporo zmian w mozgu jak i kregoslupie? ciekawe co kolejne MRI wykarze... Ale to za 2 mies pewnie... Ja bylam zalamana diagnoza...teraz juz troszke lepiej bo mam rodzine 5cio letnoego synka... Musze dla nich byc silna... Tez badz silna. Musimy sie psychicznie nastawic bo tu psychika tez gra duza role... Pozdrawiam(09-08-2020, 22:24)2005ang napisał(a): myszka0228 może i dobrze że nie szukali wtedy za dużo. Żyło Ci się dzięki temu łatwiej przez te lata. Chyba mając diagnozę jest ciężej.Mnie diagnozę postawili 5 lat temu, ok..Sm...czy było ciężej? Nie. Wiedziałam z czym mam do czynienia, jak się do tego przygotować...Suplementy, kontrolne MRI. Żyłam normalnie nastawiona na to, że może to tylko był jeden rzut, a może będzie kolejny...I był...i znowu wizyta u neurologa, solu przez 3 dni i znów jestem na chodzie. Każdy jednak inaczej do tego podchodzi, ja wolę wiedzieć z czym toczę wojnę.
Myszko, bardzo Ci współczuję, ale musimy iść do przodu nawet, jak nasze nogi nie chcą. U mnie też bywa różnie, jeden dzień jest super, a następnego zmuszam się do zrobienia kroku. Podobnie, jak u Ciebie - bolą nogi, ostatnio kręgosłup i tak muszę dotrwać do września do rozpoczęcia leczenia.
Pozdrawiam

We wrześniu zaczynam leczenie Ocrevusem.
Musimy być silne, jesteśmy wojowniczkami.

Pozdrawiam

